Tak się stanie jeżeli nie obronią Was ministrowie Błaszczak i Kamiński. To silniejszy przekaz niż o słowach "Nie zabijacie nas" które rzekomo było słychać na filmikach ze smoleńskiej polanki ale PiS musi eskalowć trwogę bo po prostu na inną narrację go nie stać. Na opisanie roli katastrofy smoleńskiej być może jeszcze wróci czas ale teraz skupmy się na opisywaniu wydarzeń na granicy.
Pozostną jej analizy i tu do aspektu praktycznego mam poważne zastrzeżenia. Nie ma sensu odwoływać się do postaw chrześcijańskich, do humanitaryzmu bo to po prostu nie działa. W zyciu każdego narodu są takie momenty, że, bez względu na to ilu wydał wielkich myślicieli-moralistów, ta wrażliwość zostaje wyparta przez przekonanie o własnej wyższości i wynikajacymi z niej prawami do kreowania nowych standardów moralnych.
Upowszechnienie rzekomych dowodów na zoofilię i terroryzm jest odczłowoeczaniem ludzi koczujacych przy granicy porównywalnym z propagandowymi fimikami o odwszaniu Żydów w gettach ale to już przerobiliśmy kiedy Kaczyński mówił o przywozonych przed uchdźców mikrobach morderczych dla naszej rasy, o elemencie animalnym, o współpracownikach gestapo, o kanaliach, które zamordowały mu brata. Za każdym razem spotykało się to z oburzeniem i niezmiennie z odpowiedziami pisowców: "boli - ma boleć", "słychać wycie - znakomicie".
Może śmieszniejsze jest, że najbliźsi współpracowinicy byłego, też dobrozmaniowego ministra wojny najprawdopodopbniej posypywali trotylem lewe skrzydło bliźniaczego tupolewa** ale to splata się w jedną wizję atakowania naszego kraju hybrydą nonsensu i komedii.
Antoni Macierewicz doprowadził do upadku rzadu Olszewskiego.
Mariusz Kamiński doprowadzuł do upadku rzadu Kaczyńskiego.
Co dadza radę zrobić działając równocześnie choć chyba nie razem.
______________________
* Zawartość pamięci telefonu mogłaby mieć znacznie gdyby nie dotyczyła dawno padłej kobyły a gdyby jednak takowe miała to nie miała prawa być upubliczniona.
** Taką możliwość sugerują wyrzuceni z podkomisji członkowie.


Komentarze
Pokaż komentarze (25)