Notka traktuje o przedłużającym się finale burzliwej ale owocnej współpracy na łonie podkomisji smoleńskiej Macierewicza dwóch byłych blogerów Salonu24 Marka Dąbrowskiego i Tomasza Ziemskiego, który tu pisał jako bbudowniczy. Nie muszę wyjaśniać, że taki finał mnie rozbawia i nie czuję potrzeby tłumaczenia się z rozbawienia, bowiem działalność tych klownów była wspierana przez rodziny ofiar, w tym samego Jarosława Kaczyńskiego.
SLAP PIERWSZY.
SLAP DRUGI.
„Tym samym wypowiedzi Ziemskiego i Macierewicza należy uznać za niemające potwierdzenia w dokumentacji technicznej samolotu Tu-154M. (...) Na koniec należy zadać pytanie Ministerstwu Obrony Narodowej: czy pełne błędów merytorycznych, hejtu i prymitywnej propagandy występy medialne Antoniego Macierewicza i Tomasza Ziemskiego są finansowane z pieniędzy podatnika, a więc również naszych, i czy MON bierze odpowiedzialność za swoich pracowników?”
Z punktu widzenia wiedzy o katastrofie PUNCHDOWN tych osobników nie ma żadnego znaczenia ponieważ nikomu nie udało się zakwestiunować ustaleń znanych z oficjalnych, uznawanych przez międzynarodową społeczność dokumentów.
Z punktu widzenia krajowej polityki jest to objaw dokręcania przez pana Zbyszka imadła i to nie na organach Macierewicza bo jemu nawet Wierzejski przerwał bełkot tylko samego Kaczyńskiego, którego coraz bardziej dręczy świadomość, że jakoś Smoleńsk musi zakończyć a pan Zbyszek nie ma zamiaru zakończyć w taki sam sposób jak Kaczyński. Na dodatek nie ma korzystnych dla PiS tematów, którymi prawdę smoleńską dałoby się przykryć.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)