Według klasyka historia powtarza się dwa razy - pierwszy raz jako tragedia, drugi jako farsa.
Tragedię już zaliczyliśmy - na szczęście dosyć ograniczoną. Teraz kolej na farsę.
Duda nadaje się ponieważ u liderów PiS miał opinię człowieka, którego nie warto przekupywać a tym bardziej wciągać w brudne gry Wystarczały mu spotkania i fotki z głowami mocarstw a to przez dyktatorskie zapędy Ziobry i Kaczyńskiego stracił.
Nie podzielam spekulacji niektórych komentatorów, że Duda kierował się myślami o międzynarodowej karierze po drugiej kadencji. Do tego potrzeba trzeciej kadencji PiS i jakiejś międzynarodowej pozycji Polski czyli spełnienia dwóch wykluczających się warunków.
Jeżeli chodzi o szczególny przypadek Lex TVN to ważniejsze niż pytanie dlaczego zawetował jest pytanie dlaczego PiS z tą ustawą wyskoczył. Równoległe wydarzenia podsuwają odpowiedź - chodziło o przykrycie afery podsłuchowej. Zobaczymy jak Duda zachowa się wobec tej sytuacji.
Innym papierkiem lakmusowym jego intencji będzie postawa wobec smoleńskich śledztw Macierewicza i Ziobry, które poza tym, że miały się już kilka razy zakończyć, za trzy miesiące, czyli na dwunastą rocznicę, powinny po raz kolejny i ostateczny.
Paradoksalnie we wszystkich potencjalnych konfliktach z PiS to Duda może występować jako spadkobierca Lecha Kaczyńskiego aby w wielkim finale na gruzach PiS obściskać się z Giertychem.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)