Wiemy:
- że PiS czyli Kaczyński i Morawiecki nie wiedzą, co o tym mówić - czy podsłuchy były legalne, czy ich nie było.
- że na pewno były u Brejzy, bo to w swoim rewolucyjnym uniesieniu zdradził Pereira,
- że również na pewno były nielegalne.
Dowiemy się informacji z dwóch kategorii.
Piersza to lista kolejnych osób.
Druga to lista międzynarodowych organizcji, które poczuły się tym zaniepokojone.
W pierwszej kolejności OBWE śledząca wybory i EU zrzeszająca kraje demokratyczne.
W drugiej NATO samo ważące pomiędzy demokracją a znaczeniem militarnym (Turcja) ale z najpotężniejszym krajem mającym przykre wspomnienia z Warergate.
Po przerwie świątecznej będzie ciekawie - niestety według chińskiego przekleństwa.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)