50 obserwujących
1361 notek
905k odsłon
  241   0

Po co nam wrak tupolewa skoro możemy odbić cały Smoleńsk

Notka na okoliczność 149 miesięcznicy katastrofy smoleńskiej
oraz piątej miesięcznicy przetrzymywania w szambie raportu podkomisji Macierewicza. 

Cały PiS rusza po reparacje na Berlin.
Hetman Skrzypczak planuje wyprawę na Rosję po Kaliningrad (dawniej Królewiec).

Poseł Krajewski wysuwa roszczenia terytorialne wobec Czech.

W kolejce czeka Litwa z polskim Wilnem i reparacjami bo jej wojska miały pecha stanąć po stronie Niemiec, Ukraina z polskim Lwowem i niechlubną rolą Bandery oraz Słowacja, której wojska za czasów Tiso napadły Polskę.

Podłoża do konfliktu nie znalazłem tylko z państwem białoruskim, ale to nie znaczy, że coś z jej terytorium nam nie należałoby się - na przykład Brześć do zamykania opozycji.


Wersję z "jedna bomba atomowa i wrócimy znów do Lwowa, druga bomba bardzo silna i wrócimy znów do Wilna"  póki co, prawdziwi polacy nucą szeptem.

Idąc dalej - Kijów był nasz od czasów Chrobrego do Piłsudskiego - choć z 1000-letnią przerwą a Smoleńsk też był nasz. Nie można wszystkiego mieć na raz więc Błaszczak już ma plan wysłania Abramsów w kierunku Smoleńska  - nietrudno zgadnąć, że po wrak tupolewa.

Tak więc wiele wskazuje więc na to, że tym razem Polska nie zostanie zdradzona przez sojuszników - z powodu braku tychże. 

Tu prezydent odsyła do rządu z pytaniem, dlaczego władze są bezczynne po raporcie podkomisji Antoniego Macierewicza i potwierdzeniu jego ustaleń przez wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego.

A tu nieco o dziele podkomisji Macierewicza.

Dwa ostatnie zdania kompromitowałyby normalny kraj. Zkolanwstała Polska budzi obawy, że niedługo te poprzednie zdania będziemy wspominali jako zabytki z czasów względnej powagi. 


Lubię to! Skomentuj15 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale