"Dzisiaj i pan Falenta i ci, którzy te podsłuchy montowali, obsługiwali, są już po procesach sądowych. Tutaj wymiar sprawiedliwości zadziałał " rzekł rzecznik PiS w reakcji na pomysł powołania komisji śledczej.
Pomysł w chwili ogłoszenia go przez Donalda Tuska miał jedną podstawę - artykuł w Newsweeku o tym, że nagrania polityków w warszawskich restauracjach miały być sprzedane Rosjanom. Przyjmijmy - choć dla normalnego czytelnika to trudne - że w trakcie śledztwa wymiar sprawiedliwości jakoś tak uporał się z tym wątkiem w zeznaniach, iż uznał, że nie było sensu drążenia go, więc artykuł jest tylko dziennikarską interpretacją.
Ale pojawił się nowy wątek - zeznanie świadka o przestępstwie korupcji i to dokonanym przez syna byłego premiera. Ten wątek został ujawniony nie przez dziennikarzy tylko przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego a wiedzę o nim miała prokuratura więc i Ziobro od pięciu lat.
Jeżeli o wątku sprzedaży Rosjanom nagrań w napadzie przychylności dla prokuratury Ziobry można by powiedzieć, że wbrew opinii dziennikarza wymiar zadziałał to o wątku korupcyjnym już niestety nie bo ujawnia go sam prokurator generalny i ujawnia mnie tylko wątek ale pięcioletnią bezczynność podległej sobie prokuratury w tej sprawie.





Komentarze
Pokaż komentarze (14)