Od Olgi Pasiecznik (i Kiry Boreczko) w latach 90'tych ubiegłego wieku zaczęła się w Polsce nowa era w śpiewaniu baroku. W graniu też, bowiem wykonawstwo "historycznie zorientowane" dotarło do Polski z dwudziestoletnim opóźnieniem.
Panie wystąpiły z programem, który prezentują od kilku lat ale zamiast sonat triowych orkiestra zagrała concerti grossi. Wnikliwi słuchacze pewnie zauważą, iż mezzosopran Anna Radziejowska śpiewała role męskie a skoro role żeńskie w utworach barokowych często śpiewają kontratenorzy, to wszystko jest możliwe.
Program podobnego koncertu o takim samym tytule jest na YouTube, więc zamiast popisywać się załączam go, od siebie dodając, że w Katowicach cały czas akompaniował zespół w pełnym składzie.





Komentarze
Pokaż komentarze (6)