Wychodząc z założenia, iż uczestnicy wydarzeń są najgorszymi świadkami historii, ograniczę się tylko do przypomnienia, iż tak okrągła rocznica właśnie ma miejsce a główna jej część wypadnie jutro, bo historia za najważniejsze uznała porozumienia gdańskie.
Historia mogłaby też te porozumienia uznać za początek końca imperium sowieckiego, ale sobie zawdzięczamy, że nie uznaje.
Według byłego prezesa Instytutu Pamięci Narodowej nasza świadomość społeczna i polityczna dojrzała już na tyle, że nie potrafimy dostrzec, iż dzisiaj to Ukraińcy sa w podobnej, ale gorszej sytuacji, niż my półtora roku po tamtych wydarzeniach, chociaż z drugiej strony trzeba zauważyć, że bardziej, niż jego polityczni konkurenci zauważa samą rocznicę.



Komentarze
Pokaż komentarze (9)