4.02

Młodzi artyści na program koncertu wybrali dwie najbardziej przebojowe sonaty epoki romantyzmu i chyba w ogóle. Taki wybór oznacza, że kiedy zagra się dobrze, to koncert musi się udać, co też miało miejsce. Recital niby był koncertem zwycięzcy II Konkursu Skrzypcowego Weinberga ale znakomicie zaprezentował się też równie młody pianista.
W sonacie Brahmsa barwa skrzypiec, którym kompozytor przeznaczył rolę akompaniamentu, trochę mi się nie podobała.
W sonacie Francka, w której skrzypce grają, a nie tylko przygrywają fortepianowi, już tego wrażenia nie miałem.



Komentarze
Pokaż komentarze