Sprowokowany - też nie napisze, przez kogo - powoływaniem sie na A,I zacząłem sprawdzać, co na konkretne tematy ma rzeczywiście do powiedzenia, na przykład sprawdziłem, co wyliczy na temat lotu Tu-154 po kolizji z brzozą.

Podobne wyniki uzyskali Artymowicz, Kowaleczko, Olivares i ja a nikt nie uzyskał innych, więc normalnych ludzi nie zaskakują. Skoro nie zaskakują normalnych, to musiały napotkać reakcję istoriasa.


Przebieg kąta przechylenia w raporcie MAK jest mniej więcej zgodny z momentem obrotowym spowodowanym urwaniem fragmentu skrzydła i jest około dwa razy mniejszy niż podany AI przez istoriasa.
Początkowe przeciążeniei pionowe wynosi około 1,3g czyli początkowe przyspieszenie pionowe wynosi ok. +3m/s^2 a po zmniejszeniu o 10% 1,17g czyli przyspieszenie ok. +1,7m/s^6.
U istoriasa to -0,98 m/s^2.
Pożytek z notki istoriasa jest taki, że nie musimy kilkunastu lat czekać, aż Binenda policzy, że fragment skrzydła poleci nie 12m tylko 12 razy dalej, ponieważ od razu mamy napisane, gdzie jest oszukane.
Mam wrażenie, że ktoś wydobył ze śmieci Biniendów "rachunki", które doprowadziły go do "odkrycia" uwiecznionego na poniższym filmiku oraz, że takich "odkryć" jeszcze wiele nas czeka.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)