Wszystkie przypadki wystepujące w notce były wcześniej omawiane.
W czasie twardych przyziemień samolotom odłamują się dzioby.

Odłamują się również ogony.


Czasem też odłamuje się jedno i drugie.


Dlatego też dwa polskie ministerstwa dobrej zmiany zatrudniły wybitnego eksperta, który udowodnił, że aby takich nieszcześliwych przypadków uniknąć należy przyziemiać w pozycji odwrotnej.

Jest to oczywista bzdura. Poza dziobem transportowca wszyskie inne dzioby i ogony odłamały się pod wpływem własnej bezwładności. W innowacyjnym projekcie profesora inżyniera na dwóch polskich państwowych etatach dziób i ogon przejmują przeciązenia od bezwładności prawie całego samolotu. W tej pozycji wykluczone jest również jakiekilwiek ślizganie po gruncie.
W przeciweienstwie do samochodu, poza podwoziem cała reszta samolotu zaprojektowana jest do kontaktów wyłącznie z powietrzem i drobnymi ptakami . Poza nielicznymi miejscami kadlub Tu-154 wykonany jest z blachy grubości do 1,5mm. Wregi i podlużnice też wykonane są z cienkiej blachy. To jest znane Berczyńskiemu i Szuladzińskiemu, który własnie 1,5mm przyjmowali jako grubość "zastępczą" elementów wzdłużnych.
Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka