Koncert otwarł fragment Sztuki Fugi JSB a zamknęła Wieka Fuga LvB - dzieła absolutnie różne. Wielkie dzieło JSB nie przeznaczone na żaden instrument, wykonywane na klawesynie, fortepianie, organach, przez kwartety i zespoły kameralne to wytwór czystego intlektu. Fuga głuchego, borykającego się już ze zdrowiem LvB to niesłychany ładunek niesamowitych emocji. Po środku kwartet Szostakowicza napisany w dobrych dla niego czsach, w którym jednego i drugiego po trochu.
Royal String Quartet to wbrew nazwie zespół Polski, choć utworzony w Wielkiej Brytanii i tam rezydujący. Dzięki wsparciu BBC kariera układa im się bardzo ładnie. W swoich najważniejszych nagraniach kwartetów Szymanowskiego i Góreckiego rzucili wyzwanie Kwartetowi Śląskiemu, którego interpretacje uchodzą za wzorcowe. Ich granie jest cieplejsze. W stosunku do też uchodzących za wzorcowe wykonań Borodin Q. (Szostakowicz) i Q.Italiano (Beethoven) mikołowskie interpretacje też brzmiały cieplej. Pewnie to zasługa pięknych pań dzierżących w swych rękach skrzypce. Piękny koncert w najlepszym akustycznie dla muzyki kameralnej wnętrzu w jkim zdarzyło misię być.
Jedyny koncert na jaki wybraliśmy się "za granicę" - spotkani tam pierwszy raz "tubylcy" wyrazili zdziwienie obecnią przybyszy. Niestey usłyszliśmy od nich, że dotychczas świetnie się rozwijający rówieśnik Polski pod Magdalenkową okupacją wraz z dobrą zminą zaczał mieć problemy. Trzeba mieć nadzieję, że to niepotwierdzi się za rok.



Komentarze
Pokaż komentarze