Niebawem poznamy odpowiedź na pytanie czy w dzisiejszych czasach uzdolniony, młody fachowiec może piastować poważne stanowisko w państwowej firmie mimo, iż jest bezpartyjny.
Historia w pigułce.
Misiewicz był redaktorem a faktycznie autorem raportów Zespołu Parlamentarnego. Był też "menedżerem projektu" filmu ZP z czerwca 2015 roku.
W siódmą rocznicę katastrofy smoleńskiej podkomisja Berczyńskiego przedstawiła film.
Duda wygłosił konfrontacyjne, oskarżycielskie przemówienie.
Kaczyński wygłosił równie konfrontacyjne przemówienie.
Misiewicz otrzymał od Macierewicza kolejną lukratywną posadę.
PiS Kaczyńskiego rozpoczął wywalanie Misiewicza z partii.
Próba interpretacji.
Przed prezentacją filmu Macierewicz przekonał Kaczyńskiego, że jego ludzie mają wyniki.
Podkręceni tym Kaczyński I Duda przygotowali konfrontacyjne przemówienia.
Macierewicz odebrał to jako swój sukces i wynagrodził prawdopodobnego autora filmu kolejnym wysokim stanowiskiem.
Do Kaczyńskiego jakoś dotarło, że Macierewicz dał mu najgorszy w historii swoich badań smoleńskich chłam. Nie ma tu znaczenia, czy w poprzednie chłamy Macierewcza Kaczyński wierzył.
Chwilowo miarka się przebrała.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)