Katastrofa smoleńska
Notka jest powtórzeniem treści notki z 17 kwietnia 2013, a zawarte w niej informacje otrzymał kilka dni wcześniej M.Dąbrowski, aby z ich pomocą zadać w czasie dyskusji telewizyjnej P.Artymowiczowi cios w splot słoneczny. Artymowicz wyszedł ze studia na własnych nogach zaś informacja przeleżała cztery lata w zamrażarce "ekspertów" Macierewicza aby ożyć dopiero jako dowód na zbrodnię straszną dostarczony przez samego Morozowa. Na Artymowicza wytoczono potem znacznie cięższego kalibru dowody, iż samolot nie zszedł poniżej 100 m. kupione przez Rońdę na pchlim targu zwanym wolnym rynkiem informacji.
1. Kąt przechylenia rejestruje się, tak jak to naisano w dokumentacji MRSP do 82,5 stopnia. Widać to ma wykresie z raportu MAK z katastrofy wyposażonego w ten sam system rejestracji Tu-134 w Pietrozawodsku.

2. W Domodiedowie po awarii 2 generatora (wcześniej awarii uległy 1 i 3) kąty przechylenia z lewego i prawego horyzontu zatrzymały się na ostatnim zapisie a kąt pochylenia zaczął gwałtownie spadać.

Cytat z raportu MAK z tamtej katastrofy:"Отказ 2-го генератора, при неработающих 1-м и 3-м, длился в течение 2 минут 23 секунд. В течение этого времени системой МСРП-64 были зарегистрированы следующие изменения в параметрах работы систем самолёта: напряжение в сети постоянного тока упало до 24,8 В; пропал сигнал «Наличие напряжения 36 В на шинах правой бортсети», прекратилась достоверная запись угла тангажа и углов крена от левого и правого ПКП; ... С момента подключения 2-го генератора к бортовой сети в 11:25:17 восстановилась достоверная регистрация всех параметров полёта за исключением угла тангажа и угла крена(от левого и правого ПКП)."
3. Podobne zjawisko wystąpiło w ostatnich sekundach w Smoleńsku .

Na dole są wykresy parametru dyskretnego z analizy ATM. O awarii 1 generatora jest mowa w raporcie KBWL. Najprawdopodobniej dwie kolejne uznano za koniec zapisów.
4. W czerwcu 2013 Nowaczyk przedstawił prezentację, którą Ford Prefect poddał krytycznej analizie - na tyle krytycznej, że zasłużony wykrywacz zamachów pożegnał S24. Do notki Forda warto zajrzeć, bo są tam ciekawe synchronizacje zdarzeń w terenie. Ja też zrobiłem wtedy synchronizację niektórych parametrów z terenem.

Widać z niej, że awarie nastąpiły po przetrawieniu przez silniki sporej ilości gałęzi, co szczegółowo objaśnia Gwant
Na poniższym filmiku widać, jak silnik reaguje na "przelot" przez niego ptaka.
Trawienie gałęzi wyjaśnia "wybuchy jak ogromne żółtka", o których mówili niektórzy świadkowie.
Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka