PiSowski kandydat na vice PE po katastrofie rosyjskiego samolotu nad Moskwą zamieścił na Twitterze błyskotliwe komentarze.

W katastrofie zginęli ludzie - niemal tylu co w Smoleńsku. Po prostu nie wypada używać okoliczności ich śmierci do kpin.
Tym bardziej nie wypada, że od lat jego ugrupowanie rozdziera szaty z powodu rzekomego bezczeszczenia ofiar katastrofy smoleńskiej.
Jeżeli jednak pisowiec uważa, że Rosjanie należą do gatunku, z którego żartować można w każdych okolicznościach, to żarty w tych okolicznościach są po prostu nieestetyczne.
Poza tym od profesora wymaga się kompetencji - kiedy na czymś się nie zna, nie powinien się wypowiadać a popełnił merytoryczny bełkot*.
W ten oto sposób skompletowaliśmy definicję reprezentatywnego pisowca - niewrażliwy, nieestetyczny, niekompetentny, zakompleksiony - jednym słowem - godny następca Czarneckiego.
_____________________________________
*Rozrzut szczątków samolotu w Smoleńsku nie był duży - to jest korytarz wyznaczony przez punkty, w których samolot zderzał się najpierw z drzewami a potem z gruntem, praktycznie nie ma rozrzutu szczątków na boki. Cały obszar to około 3 ha. W doniesieniach o katastrofie nad Moskwą mówi się o 30 ha, a nawet o 1 km.kw.
Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka