Kornel Morawiecki powiedział o swoim synu, że w Monachium nagadał głupot bo za dobrze mówi po angielsku. W orędziu nagadał głupot mówiąc po polsku, dzisiaj o marcu 68' też nagadał głupot mówiąc po polsku. Stad wniosek, że po polsku też mówi za dobrze. Może niech lepiej nic nie mówi, bo wygląda na to, że w jakimkolwiek języku nie przemówi, przemówi za dobrze.
W Monachium za dobrze złożył też kwiaty - ma talent.
Skąd Kaczyński ich wszystkich bierze - takie talenty?



Komentarze
Pokaż komentarze (8)