W 1968 roku działo się na świecie wiele - trumfy święcił musical Hair - rozrywkowa emanacja tego co działo się za żelazną kurtyną a do nas trochę przenikało. Po naszej stronie działy się rzeczy w partiach komunistycznych Czechosłowacji i Polski. Trwała wojna izraelsko - arabska. Wszystko to legło u podłoża tego, co dzisiaj nazywamy wydarzeniami marcowymi.
Czy stosunek do wojny prowadzonej przez państwo Żydów na innym kontynencie mógł stanowić wyróżnik w życiu politycznym, naukowym, artystycznym?
Jeżeli mógł, to czemu ujawnił się tylko w jednym kraju podporządkowanym Związkowi Radzieckiemu?
Minęło pół wieku, przez drugą część tego okresu mozolnie budowaliśmy dobre stosunki z Żydami i ich państwem. Stosunki potrzebne nam ponieważ jako państwa mamy wspólnych sojuszników a wielu Żydów ma korzenie w naszym kraju. Nagle zupełnie nie wiadomo skąd wybuchła niewyobrażalna wojna na słowa. W tej wojnie niestety ginie pamięć o polskich ofiarach wojny i polskich przyzwoitych postawach. Ginie, ponieważ nie da się udowodnić, że byliśmy narodem samych świętych i bohaterów ale ci, którzy byli mniej święci i bohaterscy, chętniej słuchają o polskich podłościach i małościach.
Wróćmy do roku 1968 - nie ważne kto, ważne natomiast, iż mając świadomość potencjału drzemiącego w antysemityzmie, postanowił go użyć jako narzędzia w walce o władzę. Czy dzisiaj jest podobnie, czy Mateusz Morawiecki postanowił budować swój obóz polityczny na fundamencie antysemityzmu?
W rządzie PiS pojawił się jako import od Sowy mający pilnować dyscypliny ekonomicznej ale jego ojciec nie ukrywał, że ma dużo większe ambicje polityczne. Najpierw pozbył się z rządu jedynego ministra posiadającego kompetencje i możliwości weryfikacji jego słów, potem usunął Szydło, kiedy ta odbywała ważne wizyty zagraniczne, jednak to nie daje przełożenia na struktury partyjne.
W PiS sytuacja jest z grubsza taka, że jego mainstream, czyli tych, który jeszcze nie załapali się na efekty rozwoju gospodarczego reprezentuje zarówno wrażliwością społeczną jak i stylem bycia Beata Szydło. Po stronie centrum PiS nie ma czego szukać, co widać po popularności Gowina. Do pozyskania jest natomiast coś, czego elektoratem nie można jeszcze nazywać - raczej duchem ale prawdziwiej demonem. Morawiecki nie musi pojawiać się na wiecach różnej maści "narodowców", żeby ci na niego głosowali - wystarczy że to w nim ujrzą wojownika z antypolonizmem, przez który Polska nie dość że nie ma jeszcze swojego drzewka, to inni śmią studiować naszą historię. Morawiecki wie, że za tym urojonym drzewkiem w gaju Sprawiedliwych znajdzie schronienie wszelka małość i podłość, której w Polakach wcale nie więcej niż w innych nacjach. Drzewka Polska oczywiście nigdy nie dostanie, ale im dłużej nie będzie dostawała tym żar chorego mesjanizmu goręcej będzie płonął. Całkiem długo może trwać, zanim Polscy nie spostrzegą, że manipuluje nimi cynik cwańszy od Kaczyńskiego i dużo nowocześniejszy. Wcale nie musi być tak, jakby tego chciał Kornel Morawiecki - że w Monachium to był skrót myślowy - obok prześmiewców ze zbyt dobrej znajomości angielskiego całkiem spore grona poparło słowa Mateusza w takim brzmieniu, jak zostały powiedziane.
Zupełnie inną perspektywę rysuje dzisiejsze "przepraszam" Dudy. Żydom "przepraszam" należy się nie za to, co wynika z rachunku krzywd wzajemnych tylko za to, że jako jedyny naród to oni mieli zniknąć z powierzchni ziemi, a my znaleźliśmy się w gronie nacji, która w jakimś stopniu przykładała do tego rękę oraz za to, że osiemdziesiąt i pięćdziesiąt lat temu za samo pochodzenie odbieraliśmy im obywatelstwo polskie.
Kaczyński skierował PiS w stronę eksploatacji ludzkich kompleksów, słabości, niezaradności. Czyżby Morawiecki zamierzał zdobyć sukcesję stawiając na tej drodze kolejne kroki ?
Bardzo były fizyk teoretyk, do 1982 pracownik naukowy. Autor referatu na I Konferencji Smoleńskiej. Dzisiaj sam zdziwiony, skąd w tym temacie i miejscu się znalazł. Archiwalne notki: http://mjaworski50.blogspot.com/ Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności ale też podejrzany o przynależność do niedorżniętej watahy współpracowników gestapo.
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Polityka