Marcin Jurzysta Marcin Jurzysta
18
BLOG

Lustracja, eh, lustracja

Marcin Jurzysta Marcin Jurzysta Polityka Obserwuj notkę 0

Dlaczego niektórzy dziennikarze nie chcą się poddać lustracji? Dlatego, że mają coś na sumieniu, czy może chcą wskazać problem? Na pewno wśród przeciwników oświadczeń lustracyjnych są ci, którzy mają niechlubną przeszłość, wydaje mi się jednak, że w zdecydowanej większości zachowanie dziennikarzy to protest przeciwko ustawie, która może wyrządzić bardzo wiele szkód.

Żeby było jasne – jestem zwolennikiem jawności  i przejrzystości naszego życia publicznego, dotyczy to też mojego środowiska -  dziennikarzy. Niemniej jednak jestem w stanie zrozumieć tych, którzy nie z chęci ukrycia czegokolwiek, a ze zwykłej obawy, nie chcą się podporządkować rygorom obecnie funkcjonującej ustawy. Przecież ustawa ta ma wiele mankamentów. Pierwszy to brak rzecznika interesu publicznego. W czyje zatem ręce mają więc trafiać oświadczenia lustracyjne? Do IPN-  u? Kolejny mankament to brak sądu lustracyjnego. Kto zatem będzie rozstrzygał o  prawdziwości tych oświadczeń? Znów IPN? I już widzimy, że wychodzi z tego jakieś totalne nieporozumienie. Oto bowiem na IPN nałożone zostały trzy rodzaje kompetencji: śledcza, prokuratorska i sędziowska. Prokurator, który osądza o winie, Nidy nie uzna czyjejś niewinności. Ustawa w obecnym kształcie jest jakimś wykoślawionym tworem, groteskowym wręcz obrazem sprawiedliwości. Nie dziwię się więc, że chce ją zaskarżać Rzecznik Praw Obywatelskich.

Drodzy politycy. Lustracja jest nam potrzebna. Dobitnie świadczy  o tym przykład choćby abp Wielgusa. Jednak nie może to być działanie w stylu Macierewicza, czy Wildsteina. To musi być proces oczyszczający naszą sferę publiczną z jednej strony, z drugiej zaś pozwalający bez cienia wątpliwości wskazać faktycznych, a nie tylko domniemanych winnych.

Komentator polityczny w serwisie e-polityka oraz pracownik naukowy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka