Marcin Jurzysta Marcin Jurzysta
24
BLOG

Ruch dinozaurów

Marcin Jurzysta Marcin Jurzysta Polityka Obserwuj notkę 0

Ruch na rzecz demokracji. Tak nazywa się na razie wirtualna inicjatywa, którą swym podpisem postanowili wesprzeć m.in. Aleksander Kwaśniewski, Andrzej Olechowski, Wisława Szymborska i Jan Widacki. Sygnatariusze owego memorandum twierdzą, że demokracja w Polsce jest zagrożona. Pierwszy raz przyjdzie mi nie zgodzić się z osobami, które szanuję  i cenię. Wielce Państwo przesadzacie.

Wielu komentatorów upatruje w tej inicjatywie preludium do powstania nowej partii. Osobiście wątpię by taka ewentualność wchodziła w grę. Wszak już niejednokrotnie chociażby Olechowski deklarował, że on – liberał, nie porozumiał by się z socjaldemokratą  -Kwaśniewskim. Myślę, że ów apel jest jednorazowym przedsięwzięciem śmiertelnie nudzących się ludzi, odsuniętych od bieżącej polityki, sfrustrowanych tym, że już na nic nie mają wpływu.

Najbardziej w tym wszystkim dziwi mnie postawa Andrzeja Olechowskiego. Absolutnie nie jestem obrońcą IVRP i rządów braci Kaczyńskich. Jednak zastanawiam się dlaczego Olechowski w tak zdecydowany sposób nie bronił demokracji gdy premierem był Leszek Miller. Przecież to wtedy obserwowaliśmy zarówno skok na media w wykonaniu Aleksandry Jakubowskiej jak  i skok na nasze oszczędności w wykonaniu Marka Belki. To przecież wtedy afera goniła aferę, a eseldowscy baronowie lokowali się w województwach niczym panowie na włościach. Oczywiście obecna sytuacja w której podkopuje się wszelkie autorytety włącznie z Trybunałem Konstytucyjnym, kiedy do prowadzenia programu publicystycznego deleguje się córkę wicemarszałka z koalicyjnego ugrupowania, kiedy komitetem organizacyjnym Euro 2012 trzęsą totalni dyletanci, nie jest dobra. To może szokować, to może sprawiać, że czasem trzeba krzyknąć by zwrócić uwagę na problem. Ale to nie powód by mówić  o zagrożeniu dla demokracji, jest to bowiem nieuprawnione nadużycie. Nie potrafię  też zrozumieć dlaczego tacy ludzie jak Olechowski czy Hausner nie potrafią działać samodzielnie, tylko narażają na szwank swój autorytet podpisując się na jednym dokumencie z Janem Widackim!

Rezultat z tego jest taki, że ludzie szanowani podpisując się pod tym oświadczeniem narazili się na śmieszność. Przecież nie można przestrzegać, że demokracja jest zagrożona, podczas gdy w gronie przestrzegających są też tacy, którzy funkcjonowanie demokracji kiedyś narażali na szwank.

Komentator polityczny w serwisie e-polityka oraz pracownik naukowy

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka