kajman kajman
818
BLOG

Debata bez łaciny

kajman kajman Polityka Obserwuj notkę 11

Każdy, kto poważnie myśli o debacie Tusk-Kaczyński, powinien przypomnieć sobie znaną przestrogę: nie dyskutuj z idiotą, bo najpierw sprowadzi cię na swój poziom a następnie pokona doświadczeniem. Ta przestroga nie traci nic ze swojej wymowy, jeżeli słowo "idiota" zastąpić określeniem "kłamca" lub "oszust", którym na przemian opisywany jest obecny premier.

 
Wzywając do debaty "jeden na jednego" Tusk zdaje się postępować irracjonalnie, gdyż wybory do Europarlamentu to nie są wybory nowej twarzy, która będzie rządzić Polską. Jest w tym jednak tylko pozorna irracjonalność. Tusk pragnie w bezpośrednim pojedynku osiągnąć cały pakiet celów. Jest wśród nich zdyskredytowanie programu PiS, przeegzaminowanie Kaczyńskiego ze znajomości cen owoców na różnych warszawskich bazarach, zbanalizowanie problemów społecznych będących w ognisku zainteresowania prawicowej opozycji i przede wszystkim ratowanie własnych wyników sondażowych. Gdyby doszło do oczekiwanej przez Tuska formuły debaty, to jej sukces jest murowany. Niezależnie od poziomu zaprezentowanego przez premiera media i tak odtrąbią jego zwycięstwo.
 
Kaczyński i skupiona wokół niego opozycja postępują tym razem z dużym wyczuciem i znajomością tematu. Wiedzą, że merytoryczność i kompetencja to dla Tuska obszar nieznany. Wszystko, co jest odległe od pustych obietnic, brylowania w światłach reporterskich fleszy i show'u, budzi u Tuska niepokój i strach. Kaczyński wie natomiast, że z Tuskiem można porozmawiać nawet po łacinie, a jeżeli premier nie zna łaciny, to i tak nie ma z nim o czym rozmawiać. Najwyższy czas, aby Polacy doszli do tego samego wniosku.
kajman
O mnie kajman

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Polityka