Oto krótkie studium programu wyborczego pewnej partii (kursywa)
i jego realizacji (a raczej – przymiarek do niej – pogrubione )
„Nadszedł doniosły moment, dziś, pierwszy raz, stawką wyborów jest po prostu dobrobyt”
Donald Tusk, Przewodniczący PO RP
Jednym z najważniejszych zadań rządu powinno być istotne obniżanie „klina podatkowego”. Obciążenia parapodatkowe rozkładają się nierównomiernie
i najmocniej uderzają w osoby najmniej zarabiające i produktywne oraz najgorzej
wykształcone.
Program PO „Polska zasługuje na cud gospodarczy”
źródło: http://www.platforma.org/program/
„GW” 24-10-2007
Obniżenie klina podatkowego zwiększy aktywizację zawodową, co doprowadzi do zwiększenia potencjału polskiej gospodarki.
Program PO „Polska zasługuje na cud gospodarczy”
„GW” 26-10-2007
Polski system podatkowy jest skomplikowany, pełen opłat pozapłacowych, podatków,
które utrudniają życie obywatelom i prowadzenie działalności gospodarczej.
Opowiadamy się za likwidacją wielu pozapłacowych parapodatków.
Program PO „Polska zasługuje na cud gospodarczy”
„GW” 25-10-2007
„GW” 25-10-2007
Obciążenia fiskalne są w Polsce bardzo duże w relacji do PKB. System podatków
i świadczeń społecznych jest przy tym niepotrzebnie skomplikowany,
komplikując sytuację dochodową podatników. Przykładem jest obciążenie fiskalne
związane z umową o pracę
Program PO „Polska zasługuje na cud gospodarczy”
„GW” 26-10-2007
Nie idzie o złośliwe docinki i błyskotliwe riposty. Tu idzie o pieniądze. Moja rodzina może stracić z powodu podwyżki owych „parapodatków” jakieś 1000 zł rocznie (czyli np. skromne wakacje dla dzieci). Także i Wasze rodziny poniosą podobne straty... jeśli będziecie bierni! Ale to tylko jedna strona medalu. Identyczne obciążenia poniosą Wasi pracodawcy. W szczególności dotyczy to tzw. „budżetówki”, co znaczy że budżet państwa zapłaci więcej do ZUSu. W dodatku, ten sam budżet będzie miał mniejsze wpływy z PIT (bo mniejsza składka podniosłaby podstawę opodatkowania) i podatków pośrednich.
Załóżmy jednak, że dojdzie do obniżki składki rentowej jedynie dla zarabiających poniżej 1126 zł. Tak się składa, że obecnie mamy LINIOWY system poboru obliczania składek dla ZUS.
(vide: http://www.zus.pl/default.asp?p=1&id=35 )
Tu właśnie pojawia się kolejny problem: kto sfinansuje zmiany w programach kadrowo-płacowych w całej Polsce? Wreszcie last but not least: co ze zmianami w systemie informatycznym ZUS i sławetnym „Płatniku” (oba autorstwa znamienitej firmy „PROKOM”)? Jakie będą koszty i czas realizacji?
Ale może „jeszcze będzie przepięknie” i ktoś rozsądny wyrzuci do kosza plany podwyżek obciążeń fiskalnych. Boję się, że wbrew (niesłusznie) panującej opinii PO nie jest partią ekonomicznych guru. Że na miejsce rządu, który „nie mieszał się do gospodarki i było dobrze” przyjdzie nowy, przesadnie aktywny (w stylu soc, niestety). Swoją drogą nazwa nowej koalicji PO-PSL brzmi jak „popsuli” (czas przeszły dokonany). Aby „nie popsuli”, należy im to odpowiednio wyperswadować. Co ze swego małego okienka niniejszym próbuję czynić. Czy ktoś pomoże?



Komentarze
Pokaż komentarze (11)