Nie wszyscy hierarchowie są zachwyceni pontyfikatem Franciszka. Arcybiskup Campobasso Giancarlo Bregantini włoski hierarcha , wyraził ostatnio opinię , że Papież jest " święty , dobry , wspaniały ,ale może zostać sam , bo księża i biskupi często nie nadążają za nim i nie wszyscy chcą go naśladować"
Biskup Bregantini posłużył się w spotkaniu z dziennikarzami , piłkarskim porównaniem by opisać to co wydarzyło się w 2013 roku w Watykanie. W pewnym momencie meczu z boiska schodzi gracz Ratzinger a na boisko wchodzi piłkarz Bergoglio. Nikt go nie znał ,ale od razu poprzewracał wszystko do góry nogami w zespole, strzela gole wygrywa , ale grozi mu to , że niewielu będzie z niego brać przykład. Biskup przyznał , że poparcie dla prób brania przykładu z Papieża bardziej odczuwa się na trybunach , niż wśród kolegów z drużyny, to znaczy w większym stopniu wśród wiernych , niż w samej hierarchii.
Zgadzam się z tymi dostojnikami kościelnymi , którzy mimo wszystko mają siłę by głośno mówić ,że cały Kościół katolicki powinien skorzystać z okazji , jaką stworzył obecny pontyfikat, by się zmieniać, mimo że nie jest to łatwe i będzie czasochłonne.
Niemniej "efekt Franciszka " już przynosi wymierne rezultaty . Ponad 6,6 mln. osób wzięło w 2013 roku udział w Watykanie w spotkaniach na modlitwach Anioł Pański , mszach i audiencjach papieża . To rekordowo wysokie dane . Za Benedykta XVI w podobnych uroczystościach i spotkaniach uczestniczyło rocznie do 3 mln osób . To dowodzi , jak duże jest zapotrzebowanie na reformy w Kościele , jak bardzo wierni potrzebują właśnie takiego pontyfikatu.





Komentarze
Pokaż komentarze (20)