"Przepraszam, ale ja NIE ZNAM TEGO PROGRAMU i IMPROWIZUJĘ" - powiedział pisowski "ekspert" grzebiąc w kwadracikach na ekranie.
I wtedy m.m.w. po prostu spadła z fotela na podłogę.
Bęc!
P.S.
To trzeba jak najszybciej opublikować w jakimś "dziurnal". Bez "dziurnal" żaden psychiatra nie uwierzy.




Komentarze
Pokaż komentarze (47)