WIRUS TOTALITARYZMU
Język – rodem z Orwell'a – nie jest już nawet skrywany
/omówienie artykułu/
Otwiera się nam dokładnie w połowie (strona A16) "Dziennik Gazeta Prawna"
(nr 97 – wydanie piątek-niedziela, 21-23 maja 2021), żebyśmy mogli natknąć się na artykuł autorstwa
red. Klary Klinger oraz red. Grzegorza Osieckiego dotyczący pandemii pt.
"Wciąż zaniepokojeni, ale z umytymi rękami".
To pojedyncza kolumna tekstu oraz prawie dwie strony bardzo ciekawych zestawień, wykresów, diagramów
wypełnionych liczbami. Za liczbami – jak to zwykle bywa w socjologii – stoją rzekomo żywi ludzie. Autorzy
omawiają wyniki pewnego badania dotyczącego skutków pandemii wśród Polaków:
"Badanie prowadzone przez Havas Media Group pokazuje...".
Mimo, że to zaledwie pojedyncza kolumna tekstu, pozwala nam ona wniknąć w zadziwiający świat
języka omawianej pracowni badawczej, a być może nie tylko tej pracowni, ale całego – czekającego nas
już wkrótce – Nowego Ładu.
Już z drugiego akapitu dowiadujemy się zatem, że "Polacy chętnie wierzą w mity związane
z koronawirusem". Otóż i gotowe. Nie musimy już się wysilać na własną ocenę tego, które z przekonań
piastowanych przez Polaków jest mitem, a które nie. Okryła to przecież za nas profesjonalna – ma się
rozumieć – pracownia badań socjologicznych. Nie jesteśmy zmuszani do wyrabiania sobie własnej opinii.
Nie potrzeba nam nawet tracić czasu na żmudne zapoznawanie się z całokształtem danego osądu.
Naszą opinię na ten temat już przecież – autorzy badania – wyrobili za nas.
W akapitcie trzecim – o zgrozo – odkrycie wprost zwalające z nóg: "zmniejsza się u ludzi możliwość
racjonalnego myślenia". Zaraz przypominamy sobie jednak, że to jeszcze nie oznacza końca świata.
Istnieją wszak tacy, którzy – jak chociażby ta, czy inna, profesjonalna pracownia socjologiczna
– pomyślą za nas.
Nawet gdyby taki profesjonalny socjolog przez przypadek się pomylił, to nic nie szkodzi. Skąd inąd wszak
wiemy, że i tak "ciemny lud to kupi". My natomiast sami nie będziemy musieli nic z tym robić.
Nie będziemy musieli niczego korygować. Przejdzie walec mądrości etapu i – wszystkie pomyłki
poprzedników – wyrówna za nas.
Ale jeszcze w tym samym akapicie dochodzimy do czegoś naprawdę groźnego, a mianowicie do sytuacji,
która "daje... motywację do konkretnych działań". No, co za dużo – to niezdrowo. Motywacja?
Konkretne działania? Kto to widział? Samym nam będzie się chciało kiwnąć palcem w bucie? Będziemy
mieli motywację do działania? Zatem nie poczekamy, aż ktoś inny te działania podejmie za nas.
Zgroza!
A przecież tu dopiero akapit czwarty: "którzy słabiej wierzą w pandemiczne mity...
34 proc. z nich... konsumuje treści związane z obecną sytuacją". Czyli, że ciemny lud już nie
tylko kupuje "treści", ale następnie je "konsumuje". Nie zapoznaje się z nimi. Nie analizuje ich.
Nie konfrontuje ich ze swoją dotychczasową wiedzą, aby upewnić się, że "treści" te są strawne, że nie
wywołują dysonansu poznawczego. Nie przyswaja ich. Nie dokonuje akwizycji materiału intelektualnego.
Lud ten materiał, czyli "treści" – "konsumuje".
Dopiero w akapicie piątym, wąż zjada własny ogon: "...osoby, które czują się gorzej
psychicznie, chętniej przestrzegają obostrzeń". Co takiego? Zatem to nie osoby, u których nie
zmniejszyła się "możliwość racjonalnego myślenia", są tymi, które "chętniej przestrzegają
obostrzeń"? Jest wręcz odwrotnie?
Jaki wobec tego wniosek? Czy pracownia zbada wkrótce – na potrzeby pewnych rządów – do jakiego
stopnia należy pogorszyć stan zdrowia psychicznego danej populacji, ażeby należący do niej, chętniej
przestrzegali zaleceń totalitarnej władzy?
Można też czytać
https://niepoprawni.pl/blog/maciej-krogulski/pis-wprowadzi-kary
"One Flew over the Cuckoo's Nest" (1975)
https://www.cda.pl/video/7111495ac
Opis filmu
https://pl.wikipedia.org/wiki/Lot_nad_kuku%C5%82czym_gniazdem_(film)
Miloš Forman – biogram
https://pl.wikipedia.org/wiki/Milo%C5%A1_Forman
George Orwell – "1984"
https://www.youtube.com/watch?v=7HT-hN9ZlR8
PRZEŚLIJ DALEJ, KOMU ZDOŁASZ



Komentarze
Pokaż komentarze