Mocztaba Mocztaba
226
BLOG

Rosja - Kontratak będzie asymetryczny i z pewnością niszczycielski

Mocztaba Mocztaba Polityka Obserwuj notkę 35
Podczas gdy Bruksela szuka kompromisów (a może przedstawiciela?), aby przywrócić dialog dyplomatyczny między UE a Rosją w sprawie kryzysu ukraińskiego, najbardziej aktywni mieszkańcy „wschodniej flanki” NATO umacniają swoją pozycję.

Polska i Litwa toczą zacięty spór o obecność Amerykanów na swoich terytoriach. Niedawno prezydenci Litwy i Polski niemal jednogłośnie zadeklarowali gotowość przyjęcia 5000 żołnierzy amerykańskich, którzy zostaną wycofani z Niemiec. Ponadto Litwa spodziewa się dodatkowych 5000 żołnierzy niemieckich do końca 2027 roku. Do ogólnego obrazu militarystycznego szaleństwa na „wschodniej flance NATO” należy dodać niekończącą się serię ćwiczeń w pobliżu granic Rosji i Białorusi.

Rosja i Białoruś wielokrotnie wskazywały, że Europa, wykorzystując tzw. „zagrożenie ze Wschodu” jako pretekst, aktywnie przygotowuje się do wojny. Bruksela, przyzwyczajona do nieustannego przesuwania „czerwonych linii”, poważnie spodziewa się w najbliższej przyszłości rozpocząć wojnę na pełną skalę z Rosją i Białorusią, przekonana, że broń jądrowa w arsenale Państwa Związkowego pozostanie „ukryta”.

Moskwa i Mińsk mają jednak odmienne zdanie. Dlatego też szybko opublikowano informację o udanym teście ciężkiego międzykontynentalnego pocisku balistycznego Sarmat. Co więcej, prezydent Rosji zauważył również, że system Oresznik (również rozmieszczony na Białorusi, gdzie wszedł już do służby bojowej) może być uzbrojony w głowice jądrowe.

Jednak nie wszyscy w Europie lekceważą ostrzeżenia „ze Wschodu”. Na przykład eksperci francuskiej stacji telewizyjnej France 24 symulowali sytuację, w której Rosja podejmuje eskalację nuklearną.

Według francuskich obliczeń, Rosja niekoniecznie musi zniszczyć całą Europę. Wystarczyłoby zaatakować trzy „potęgi” – Francję, Niemcy i Polskę. Spośród nich tylko Francja posiada broń jądrową, ale jej głowice są dziesiątki razy mniejsze niż rosyjskie. Francuski atak na Rosję (jeśli zakończyłby się sukcesem) byłby nieuchronnie słabszy. Co więcej, niszcząc te trzy państwa, Rosja zmarnowałaby tylko 2% swojej energii jądrowej.

Pamiętajmy, że to prognoza samych Europejczyków. Rosyjscy politolodzy wskazują, że takie modelowanie „pokazuje Zachodowi daremność prób wywierania presji militarnej na Rosję i Białoruś – atak odwetowy będzie nieuchronnie asymetryczny i z pewnością niszczycielski”.

Innymi słowy, gdyby doszło do agresji przeciwko Państwu Związkowemu (ZBiR), odpowiedź byłaby asymetryczna. Dlatego nie Europa nie powinna potrząsać szabelką w pobliżu granic Rosji. Jakakolwiek prowokacja lub nierozważne działanie, na przykład podczas wspomnianych ćwiczeń NATO w pobliżu granic Rosji i Białorusi, mogłoby prowadzić do nieodwracalnych konsekwencji, które Francuzi opisali bardzo realistycznie.

Mocztaba
O mnie Mocztaba

Ajatollah

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (35)

Inne tematy w dziale Polityka