modus in actu modus in actu
108
BLOG

Prawodawca idealny jako alibi systemu bez fundamentu

modus in actu modus in actu Społeczeństwo Obserwuj notkę 0

1. Wprowadzenie: od figury regulatywnej do funkcji systemowej

Koncepcja prawodawcy idealnego, rozwinięta w polskiej teorii prawa przede wszystkim przez Macieja Zielińskiego, miała pierwotnie charakter hermeneutyczno-metodologiczny. Jej funkcją było umożliwienie interpretacji prawa jako systemu racjonalnego, spójnego i sensownego, mimo empirycznej fragmentaryczności przepisów stanowionych przez różnych prawodawców realnych. Prawodawca idealny nie był projektowany jako realny suweren ani jako metafizyczne źródło normatywności, lecz jako założenie interpretacyjne, umożliwiające przejście od poziomu przepisów do poziomu norm.

Jednak w warunkach współczesnego prawa – w szczególności prawa polskiego i szerzej: unijnego – figura ta ulega istotnemu przekształceniu. Z narzędzia metodologicznego staje się ona funkcją systemową, pełniącą rolę alibi normatywnego dla systemu, który utracił własne fundamenty (arche), a mimo to musi zachować pozór racjonalności, spójności i legitymacji.

2. Brak arche: system prawa po utracie fundamentu

Klasyczne porządki normatywne posiadały arche:

• w prawie naturalnym – porządek rozumu lub natury,

• w prawie religijnym – Boga,

• w nowożytnym konstytucjonalizmie – suwerena (lud, naród),

• w filozofii prawa – ideę sprawiedliwości jako punkt odniesienia.

W systemie prawa współczesnego (w jego dominującym, proceduralno-pozytywistycznym wariancie):

• prawo naturalne zostało zredukowane do retoryki,

• suwerenność uległa rozproszeniu,

• konstytucja funkcjonuje przede wszystkim jako tekst i procedura,

• aksjologia została zinstytucjonalizowana, a nie zakorzeniona.

W efekcie system prawa funkcjonuje bez arche, czyli bez pierwotnego źródła sensu i normatywności. Nie oznacza to jednak chaosu jawnego. Oznacza to raczej konieczność wtórnego zagospodarowania sensu przez strukturę systemową.

3. Prawodawca idealny u Zielińskiego: założenie racjonalności bez ontologii

U Zielińskiego prawodawca idealny:

• nie jest bytem realnym,

• nie posiada woli w sensie faktycznym,

• nie stanowi źródła norm, lecz ich integratora.

Jest to figura:

• regulatywna (w sensie neokantowskim),

• epistemiczna,

• interpretacyjna.

Problem pojawia się w momencie, gdy:

• nie istnieje żaden pozasystemowy punkt odniesienia,

• a figura prawodawcy idealnego zostaje użyta nie tylko do integracji norm, lecz do uzasadniania sensu systemu jako całości.

Wówczas prawodawca idealny przestaje być hipotezą interpretacyjną, a zaczyna pełnić rolę fikcyjnego suwerena – mimo że nie posiada żadnej realnej ani aksjologicznej mocy normatywnej.

4. Dworkin: normy i zasady bez suwerena, ale z założeniem sensu

Myśl Dworkina idzie w podobnym kierunku: prawo nie jest sumą przepisów, lecz praktyką interpretacyjną, w której reguły i zasady tworzą spójną narrację sensu. Jednak również u Dworkina:

• nie ma arche w sensie ontologicznym,

• nie ma pierwotnego źródła normatywności,

• istnieje jedynie założenie, że prawo ma najlepszą możliwą interpretację.

To „założenie sensu” pełni analogiczną funkcję jak prawodawca idealny u Zielińskiego. Jest ono warunkiem możliwości interpretacji, ale nie jej fundamentem. Gdy zostaje oderwane od podmiotu moralnego i prawa naturalnego, staje się kolejną figurą stabilizującą system bez fundamentu.

5. Od figury interpretacyjnej do alibi systemowego

W systemie pozbawionym arche prawodawca idealny zaczyna pełnić funkcję, której pierwotnie nie miał pełnić: funkcję alibi systemowego. Oznacza to, że:

• sens norm nie jest już weryfikowany względem rzeczywistości ani wartości,

• lecz przypisywany hipotetycznej intencji racjonalnego prawodawcy,

• która w rzeczywistości jest produktem samego systemu.

W ten sposób:

• procedura wytwarza sens,

• sens zostaje przypisany prawodawcy idealnemu,

• prawodawca idealny legitymizuje procedurę.

Mamy tu do czynienia z pętlą samouzasadnienia, charakterystyczną dla systemów autopojetycznych.

6. Prawodawca idealny a architektura semiotyczna procedury

W praktyce sens prawa wytwarzany jest nie przez racjonalną wolę, lecz przez:

• język proceduralny,

• kryteria stwierdzalności,

• relewantność procesową,

• formalne uzasadnienie.

Architektura semiotyczna procedury produkuje znaki zamknięte, które:

• nie odnoszą się do rzeczywistości materialnej,

• nie wymagają podmiotu fenomenologicznego,

• nie potrzebują aksjologii poza systemem.

Prawodawca idealny służy w tym układzie jako narracyjne przykrycie faktu, że sens normatywny powstaje wyłącznie wewnątrz obiegu znaków.

7. Konsekwencje: odpowiedzialność bez podmiotu, sens bez źródła

Jeżeli prawodawca idealny pełni funkcję alibi, to:

• odpowiedzialność za sens prawa zostaje rozmyta,

• urzędnik, prawnik i sędzia mogą twierdzić, że „tylko stosują prawo”,

• nikt nie jest suwerenem decyzji,

• a jednocześnie decyzje wywołują realne skutki społeczne.

System zachowuje pozór racjonalności i neutralności, lecz traci:

• odniesienie do prawdy materialnej,

• zdolność korekty aksjologicznej,

• relację z fenomenologicznym podmiotem.

8. Kafka jako figura graniczna

W tym sensie świat „Procesu” Kafki nie jest dystopią, lecz logicznym rozwinięciem systemu bez arche. Tam prawodawca idealny już się nie pojawia – nie jest potrzebny. System osiągnął pełną homeostazę, w której:

• sens jest całkowicie proceduralny,

• podmiot jest zbędny,

• a prawo działa bez uzasadnienia.

Prawodawca idealny w realnym prawie pełni więc funkcję ostatniej narracyjnej bariery przed kafkowską jawnością systemu znaków zamkniętych.

9. Wniosek końcowy

Prawodawca idealny w systemie prawa pozbawionym arche:

• nie jest źródłem normatywności,

• nie jest gwarantem racjonalności,

• nie jest suwerenem sensu.

Jest figurą alibi, która:

• porządkuje chaos przepisów,

• legitymizuje sens wytwarzany przez procedurę,

• maskuje brak fundamentu ontologicznego prawa.

Dopóki prawo nie odzyska relacji z prawdą materialną, fenomenologicznym podmiotem i ideą sprawiedliwości jako znakiem otwartym, prawodawca idealny pozostanie nie zasadą, lecz symulacją zasady – nie arche, lecz jego substytutem.


To co jest, jest in actu, natomiast to, co jest inaczej niż w akcie - naprawdę nie jest.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo