1. Punkt wyjścia: rzymska ontologia oskarżonego
Klasyczne prawo karne Europy wywodzi się z rzymskiej koncepcji osoby.
Jej rdzeniem jest zasada:
domniemania niewinności
czyli:
in dubio pro reo
Zasada ta ma głębokie zakorzenienie w prawie naturalnym.
Opiera się na antropologicznym założeniu, że człowiek jest istotą zdolną do dobra. W rzymskiej tradycji prawniczej wyrażano to poprzez koncepcję:
praesumptio boni viri
(domniemanie człowieka uczciwego)
Model rzymski można przedstawić schematycznie:
człowiek → osoba → podmiot prawa → proces → ocena winy
Proces karny zakłada więc pierwotność osoby.
Wina musi zostać udowodniona.
2. Załamanie fundamentu: koniec prawa naturalnego
Jeżeli jednak usuniemy fundament prawa naturalnego, zmienia się cały model.
W nowoczesnych systemach prawnych obserwujemy proces:
redukcji ontologii osoby,
wzrostu operacyjności procedury,
autonomii systemu prawnego.
W modelu ius operativum punkt wyjścia wygląda inaczej:
operacja → kwalifikacja → stabilizacja winy
Podmiot nie jest już ontologicznym punktem wyjścia.
Staje się elementem procedury.
3. Jurysprudencja kwantowa a status oskarżonego
W modelu jurysprudencji kwantowej winę można rozumieć jako stan potencjalny.
Przed operacją systemu istnieje wiele konfiguracji:
niewinność
wina częściowa
wina pełna
Operacja procesowa stabilizuje jedną z nich.
Problem polega na tym, że w systemie operacyjnym stabilizacja nie musi wynikać z rzeczywistości empirycznej.
Może wynikać z logiki systemu.
4. Porównanie z prawem bizantyjskim
W klasycznej analizie cywilizacji wschodniej, przedstawionej m.in. przez Władysław Kucharzewski w pracy Od białego do czerwonego caratu, pojawia się charakterystyczna zasada prawa bizantyjskiego:
„Jeżeli nie sposób ustalić stopnia winy, niech wszyscy będą ukarani wedle stopnia najwyższego.”
„In dubiis mitius – mówiło prawo rzymskie. Gdy nie podobna oznaczyć stopnia winy, niech wszyscy będą skazani według stopnia najwyższego – mówi generała Murawjow „Wieszatiel”
Zasada ta opiera się na innym modelu antropologicznym.
Nie zakłada domniemania dobra.
Zakłada domniemanie zagrożenia dla porządku.
Schemat prawa wschodniego wygląda więc tak:
porządek → podejrzenie → kara

Wina jest wtórna wobec potrzeby utrzymania porządku.
5. Jawność wschodu i symulacja zachodu
Istnieje jednak zasadnicza różnica między tymi modelami.
Prawo bizantyjskie działało jawnie.
Nie ukrywało swojej logiki.
System otwarcie zakładał prymat porządku nad jednostką.
W kulturze zachodniej sytuacja jest bardziej złożona.
Formalnie nadal obowiązuje zasada:
in dubio pro reo
Jednak w praktyce operacyjnej systemu obserwujemy zjawisko, które można określić jako:
symulację domniemania niewinności.
Zasada pozostaje w języku prawa.
Jednak jej funkcja może zostać ograniczona przez operacje systemu:
konstrukcję zarzutów,
kwalifikację prawną,
selekcję dowodów,
presję proceduralną.
6. Symulakrum niewinności
Mechanizm ten przypomina zjawisko opisane przez Jean Baudrillard jako symulakrum.
Symulakrum nie jest fałszem.
Jest strukturą, która zastępuje rzeczywistość jej znakiem.
W tym sensie domniemanie niewinności może funkcjonować jako znak.
System deklaruje jego istnienie.
Jednocześnie operacje systemu mogą prowadzić do rezultatu przeciwnego.
7. Porównanie modeli
Model rzymski
człowiek dobry → domniemanie niewinności → konieczność dowodu winy
Model bizantyjski
porządek państwa → podejrzenie → kara
Model operacyjny
procedura → stabilizacja → rezultat
W trzecim modelu antropologia przestaje być fundamentem prawa.
Decydująca staje się operacja systemu.
8. Konsekwencja dla kultury prawnej
Jeżeli system prawa traci fundament prawa naturalnego, a zarazem zachowuje język tradycji rzymskiej, powstaje stan napięcia.
Prawo deklaruje:
domniemanie niewinności.
System operacyjny może jednak działać według logiki stabilizacji.
W efekcie powstaje model hybrydowy.
9. Wniosek
Prawo rzymskie opierało się na ontologii osoby.
Prawo bizantyjskie opierało się na ontologii porządku.
System operacyjny opiera się na ontologii procedury.
Jeżeli proces ten będzie się pogłębiał, status oskarżonego będzie coraz bardziej zależał nie od rzeczywistości empirycznej, lecz od operacji systemu.
Konkluzja
Paradoks współczesnego prawa karnego polega na tym, że zachowuje ono język rzymskiej tradycji prawnej, jednocześnie rozwijając mechanizmy operacyjne, które mogą prowadzić do rezultatów bliższych logice prawa bizantyjskiego — z tą różnicą, że dzieje się to nie jawnie, lecz w ramach struktury proceduralnej.


Komentarze
Pokaż komentarze