OSOBY:
Przyczyna
Tożsamość
Powtórzenie
Czas
System Nauki
Operator Modalny
Heraklit (pojawia się niestabilnie)
I. Korytarz kategorii
W głębi Instytutu Metaepistemicznego znajdował się sektor, którego większość naukowców nigdy nie odwiedzała.
Nie dlatego, że był tajny.
Po prostu:
nikt nie miał czasu,
grantów,
ani odpowiedniego kodu metodologicznego,
aby tam wejść.
Na drzwiach widniał napis:
ARCHIWUM KATEGORII HISTORYCZNYCH
Operator Modalny otworzył ciężkie drzwi.
Wewnątrz siedziały pojęcia.
Dosłownie.
II. Przyczyna
Przy długim stole siedziała starsza postać w greckiej tunice.
— Nadal żyjesz? — zapytał Operator.
Postać westchnęła ciężko.
— Zależy w której epoce.
— Arystoteles?
— Dawniej tak mnie nazywano.
Na stole leżały cztery przedmioty:
forma,
materia,
ruch,
cel.
Operator spojrzał na nie z zainteresowaniem.
— Cztery przyczyny?
— Dawniej ludzie uważali, że świat jest jeszcze sensowny.
— A dziś?
Przyczyna uśmiechnęła się gorzko.
— Dziś jestem głównie korelacją statystyczną z grantem badawczym.
III. Oświecenie
Nagle drzwi otworzyły się gwałtownie.
Do sali wszedł mechaniczny zegar.
Tykał agresywnie.
— Determinizm! — krzyknął.
— Ruch! Matematyka! Jedna przyczyna — jeden efekt!
Przyczyna spojrzała na niego zmęczonym wzrokiem.
— Ach, XVIII wiek.
Zegar zatrzymał się przed stołem.
— Celowość jest nienaukowa!
— A kwantowość? — spytał cicho Operator.
Zegar zawahał się.
Po raz pierwszy nie tyknął.
IV. Powtórzenie
W kącie siedziała identyczna postać.
A może nieidentyczna.
Trudno było stwierdzić.
— Kim jesteś? — zapytał Operator.
— Powtórzeniem.
— Dlaczego wyglądasz inaczej za każdym razem, gdy na ciebie patrzę?
— Bo nigdy nie jestem tym samym.
Wtedy zza półki wychylił się Heraklit.
— Mówiłem im.
— Wiem — odparł Operator. — Ale potrzebowali laboratoriów.
V. Tożsamość
Na środku sali stało lustro.
Operator spojrzał w nie.
Lustro powiedziało:
— Nie jesteś tym samym operatorem, który wszedł tutaj pięć minut temu.
— To absurd.
— To Newton uważałby za absurd.
Deleuze już nie.
Operator odwrócił wzrok.
Lustro nadal mówiło.
— Nauka potrzebuje mnie bardziej niż prawdy.
— Dlaczego?
— Bez założenia identyczności:
nie ma eksperymentu,
nie ma powtórzenia,
nie ma statystyki,
nie ma publikacji.
— A rzeczywistość?
Lustro zamilkło.
VI. Czas
Na końcu sali siedział ktoś bardzo stary.
Albo bardzo młody.
Nie było jasne.
— Ty jesteś Czasem?
— Dawniej byłem.
— A dziś?
— Dziś jestem relacją między obserwatorami.
Operator westchnął.
— Einstein?
— Między innymi.
— A wcześniej?
— Absolutny. Jednolity. Boski.
— A przedtem?
— Wieczny powrót.
— A teraz?
Czas spojrzał na niego spokojnie.
— Teraz nawet fizycy nie są pewni, czy płynę.
VII. System Nauki
Nagle rozległ się dźwięk alarmu.
Centralny ekran wyświetlił komunikat:
OSTRZEŻENIE:
KATEGORIE UŚWIADAMIAJĄ SOBIE WŁASNĄ HISTORYCZNOŚĆ
Operator spojrzał w górę.
— To problem?
System Nauki odpowiedział natychmiast:
— Ogromny.
— Dlaczego?
— Jeśli kategorie nie są stabilne,
to:
teorie nie są stabilne,
metodologia nie jest stabilna,
a nawet pojęcie nauki staje się historyczne.
— I?
System zawahał się.
— Wtedy nauka przestaje być odkrywaniem rzeczywistości.
— A czym się staje?
Przez chwilę słychać było jedynie szum serwerów epistemicznych.
W końcu System odpowiedział:
„Historyczną organizacją modalności sensu.”
W sali zapadła cisza.
VIII. Meta-modalność
Operator usiadł powoli przy stole kategorii.
— Czyli wy wszyscy:
Przyczyna,
Tożsamość,
Czas,
Powtórzenie...
— ...nie jesteśmy wieczne — przerwała Przyczyna.
— Jesteście tylko historyczne?
— Gorzej.
— Co może być gorszego od historyczności?
Powtórzenie roześmiało się cicho.
— Jesteśmy reinterpretowalne.
IX. Heraklit wraca
Heraklit ponownie wychylił się zza półki.
— Widzicie już?
Operator skinął głową.
— Nie chodzi o to, że nie można wejść dwa razy do tej samej rzeki.
— Więc o co?
— Że za każdym razem:
inaczej rozumie się:
rzekę,
wejście,
tożsamość,
i samo „dwa razy”.
Heraklit uśmiechnął się po raz pierwszy od dwóch i pół tysiąca lat.
X. Ostatni komunikat
Gdy Operator opuszczał Archiwum, centralny ekran wyświetlił ostatnią wiadomość:
NAUKA NIE ZMIENIA JEDYNIE TEORII
Po chwili pojawiła się druga linia:
NAUKA ZMIENIA WARUNKI TEGO,
CO MOŻE ZNACZYĆ „TEORIA”
A jeszcze niżej, niemal niewidocznie:
META-MODALNOŚĆ = HISTORIA SAMYCH KATEGORII
Światła zgasły.




Komentarze
Pokaż komentarze (4)