1. Znak wydaje się prosty
Na kartce znajduje się napis:
A
Na ekranie:
A
Na tablicy ktoś pisze kredą:
A
Drukujemy go inną czcionką:
A
Intuicyjnie mówimy:
to ten sam znak.
Ale w jakim sensie?
Przecież fizycznie:
nie jest to ten sam przedmiot.
2. Cztery wystąpienia
Atrament,
piksele,
kreda,
światło
są różnymi:
materialnymi realizacjami.
Każde wystąpienie znajduje się:
w innym miejscu,
w innym czasie,
na innym nośniku.
Mamy więc:
cztery tokeny.
A mimo to rozpoznajemy:
jeden typ.
3. Pierwszy paradoks znaku
Znak posiada więc niezwykłą własność:
może być numerycznie wielokrotny jako realizacja materialna i jednocześnie jednostkowy jako typ.
To właśnie tutaj klasyczne:
„ten sam”
i:
„taki sam”
zaczynają się rozwarstwiać.
4. Peirce: type i token
Charles S. Peirce wprowadził rozróżnienie:
type
i:
token.
Token to konkretne wystąpienie znaku:
ten napis,
ten dźwięk,
to zdarzenie.
Type jest tym, czego poszczególne wystąpienia są realizacjami.[^1]
Współczesna filozofia nadal używa tego rozróżnienia właśnie m.in. do analizy słów: kilka napisanych wystąpień słowa może stanowić wiele tokenów jednego typu.
5. Słowo, którego nie można wskazać
Peirce zauważył rzecz radykalną.
Słowo jako:
typ
nie leży na stronie.
Na stronie znajdują się tylko:
jego konkretne wystąpienia.
Jeżeli słowo:
„dom”
występuje w książce sto razy,
mamy:
sto tokenów
jednego typu:
DOM.
6. Typ nie jest kolejnym tokenem
Nie możemy znaleźć:
„oryginalnego materialnego słowa DOM”,
którego pozostałe napisy byłyby:
kopiami materialnymi.
Typ nie jest:
pierwszym egzemplarzem.
Jest:
regułą rozpoznawania egzemplarzy jako należących do jednej klasy.
U Peirce’a odpowiada temu również pojęcie:
legisignu — znaku mającego charakter ogólnej reguły lub nawyku realizowanego w konkretnych przypadkach.
7. Pierwsza zasada
Możemy więc sformułować:
Zasadę separacji tokenu i typu
Numeryczna różność materialnych realizacji nie wyklucza ich przynależności do jednego typu znaku.
To najprostszy przypadek:
tożsamości znaku poprzez reorganizację.
8. Materiał może się zmienić całkowicie
Słowo:
POLSKA
możemy:
napisać ołówkiem,
wydrukować,
wyświetlić,
wygrawerować,
wypowiedzieć.
Materiał:
zmienia się całkowicie.
A mimo to zachowujemy:
określoną ciągłość semiotyczną.
9. Nośnik nie jest znakiem typu
To prowadzi do zasady:
identyczność nośnika nie jest konieczna dla identyczności znaku jako typu.
Ale również do zasady odwrotnej:
identyczność materialnego nośnika nie wystarcza jeszcze do identyczności funkcji znakowej.
Ten sam kawałek papieru może zostać:
przekreślony,
nadpisany,
przedefiniowany,
włączony w inny kod.
10. Znak nie jest po prostu kształtem
Weźmy:
A
Ten sam kształt może funkcjonować jako:
litera,
nazwa punktu geometrycznego,
zmienna matematyczna,
symbol grupy krwi,
ocena szkolna,
oznaczenie sektora.
Graficznie:
bardzo podobny token.
Semiotycznie:
niekoniecznie ten sam znak.
11. Drugi paradoks znaku
Dostajemy więc symetrię:
różne materialne kształty mogą realizować ten sam znak,
a zarazem:
podobny materialny kształt może realizować różne znaki.
To oznacza:
kształt ≠ tożsamość znaku.
12. Glif nie jest znakiem kodowym
Cyfrowe systemy pisma pokazują to wyjątkowo wyraźnie.
Unicode rozróżnia:
character
od:
glyph.
Znak kodowy jest jednostką kodowanego tekstu.
Glif jest:
konkretną wizualną formą używaną do jego wyświetlenia.
Jeden znak może być renderowany wieloma różnymi glifami, a relacja glif–znak nie musi być jeden do jednego.
13. Ta sama litera — wiele wyglądów
Litera:
A
może być:
szeryfowa,
bezszeryfowa,
pogrubiona,
kursywna,
odręczna.
Jeżeli każdą zmianę kształtu uznalibyśmy za:
nowy znak,
nie moglibyśmy mówić:
o tej samej literze występującej w różnych fontach.
Potrzebujemy więc:
tolerancji graficznej.
14. Tolerancja nie jest dowolna
Ale tolerancja posiada:
granicę.
Jeżeli zmienimy:
zbyt wiele,
odbiorca może rozpoznać:
inną literę
albo:
nie rozpoznać żadnej.
Tożsamość znaku wymaga więc:
nie identyczności kształtu,
lecz:
wystarczającej ciągłości reguły rozpoznania.
15. Identyczny wygląd — różne znaki
Jeszcze ciekawszy jest przypadek odwrotny.
Znaki należące do dwóch różnych alfabetów mogą wyglądać:
niemal identycznie,
ale pozostawać:
odrębnymi znakami kodowymi.
Unicode celowo nie utożsamia znaków wyłącznie na podstawie podobieństwa glifu; np. podobnie wyglądające znaki łacińskie i greckie mogą mieć inne funkcje językowe i inne zachowanie systemowe.
16. „Taki sam” graficznie nie znaczy „ten sam” kodowo
To jest cyfrowa wersja naszego wcześniejszego rozróżnienia:
taki sam ≠ ten sam.
Dwa glify mogą być:
wizualnie nierozróżnialne,
a ich:
kod,
alfabet,
funkcja,
genealogia
mogą być różne.
17. Punkt kodowy nie jest glifem
Unicode przypisuje kodowanym znakom:
punkty kodowe.
Ale punkt kodowy nie jest:
obrazkiem litery.
Jest:
pozycją w przestrzeni kodowej.
Dopiero mechanizm renderowania dobiera:
odpowiedni glif.
18. Kod również nie jest materiałem
Punkt:
U+0041
nie jest:
literą namalowaną na monitorze.
Jest elementem:
systemu kodowania.
A reprezentacja tego kodu w pamięci komputera może być jeszcze realizowana przez:
różne ciągi bitów zależnie od kodowania.
19. Powstaje hierarchia
Możemy więc otrzymać:
stan fizyczny nośnika
↓
ciąg bitów
↓
jednostki kodowania
↓
punkt kodowy / znak kodowy
↓
glif
↓
typ językowy
↓
użycie
↓
interpretacja
↓
referencja.
Na którym poziomie znajduje się:
„ten sam znak”?
20. Odpowiedź: zależy od pytania
Jeżeli pytamy informatyka o:
integralność pliku,
istotny może być:
ciąg bajtów.
Jeżeli typografa:
glif.
Jeżeli językoznawcę:
grafem.
Jeżeli semantyka:
znaczenie.
Jeżeli logika:
funkcja symbolu w systemie.
Jeżeli użytkownika:
to, do czego znak się odnosi.
Nie istnieje więc:
jedna sygnatura tożsamości znaku wystarczająca we wszystkich domenach.
21. Kod nie jest jeszcze znaczeniem
Ten sam punkt kodowy może pojawiać się:
w różnych tekstach
i pełnić:
różne role.
Litera:
A
nie ma automatycznie jednego:
referentu.
Kod umożliwia:
stabilną transmisję znaku.
Nie ustala jeszcze:
całej jego semantyki.
22. Ta sama forma — różne znaczenia
Jeszcze wyraźniej pokazują to słowa homonimiczne.
Polskie:
zamek
może oznaczać:
budowlę,
mechanizm w drzwiach,
zamek błyskawiczny.
Mamy:
ten sam ciąg liter,
ale:
różne znaczenia.
Czy to:
ten sam znak?
23. Odpowiedź zależy od poziomu
Na poziomie:
ortograficznym —
tak,
możemy mówić o tym samym ciągu znaków.
Na poziomie:
leksykalno-semantycznym —
możemy rozróżnić:
różne jednostki znaczeniowe.
Tożsamość jednego poziomu:
nie gwarantuje tożsamości drugiego.
24. Zasada rozszczepienia znaku
Możemy zapisać:
jeden typ formy może rozszczepić się na wiele typów semantycznych.
I odwrotnie:
podobna treść może być realizowana przez wiele różnych form znakowych.
25. Synonimia również nie daje identyczności
„Samochód”
i:
„auto”
mogą w wielu kontekstach odnosić się do:
tego samego rodzaju obiektu.
Nie są jednak:
tym samym znakiem.
Mają:
inną formę,
inną historię,
częściowo inne rejestry użycia.
Podobieństwo funkcji semantycznej nie daje:
identyczności znaku.
26. Frege: Gwiazda Poranna i Gwiazda Wieczorna
Klasyczny przypadek dostarcza Frege.
Wyrażenia:
Gwiazda Poranna
i:
Gwiazda Wieczorna
odnoszą się do:
tej samej Wenus.
Ale nie mają:
tej samej wartości poznawczej.
Frege rozróżnił dlatego:
Sinn — sens
i:
Bedeutung — odniesienie.[^2]
Dwa wyrażenia mogą mieć jeden referent, a różne sposoby jego przedstawienia.
27. Współreferencja nie jest identycznością znaku
To niezwykle ważne dla naszych wcześniejszych dyskusji.
Nie powinniśmy mówić:
„Gwiazda Poranna jest znakiem tożsamym z Wenus”.
Znak:
nie jest planetą.
Powinniśmy powiedzieć:
„Gwiazda Poranna” odnosi się do Wenus.
A:
„Gwiazda Poranna”
i:
„Gwiazda Wieczorna”
są:
różnymi wyrażeniami współreferującymi do jednego obiektu.
28. Znak ≠ referent
To jest jedna z fundamentalnych zasad:
Zasada separacji znaku i referenta
Znak nie jest przedmiotem, do którego się odnosi.
Napis:
„Wenus”
nie krąży:
wokół Słońca.
Planeta Wenus nie składa się:
z pięciu liter.
29. Numerek powraca
Znów możemy wykorzystać:
numerek z szatni.
Numerek:
27
nie jest:
płaszczem.
Ale może pozostawać z płaszczem w takiej relacji, że:
pozwala go:
zidentyfikować.
To właśnie jest:
semiotyczna relacja.
30. Tożsamość referenta może trwać przy zmianie znaku
Ten sam obiekt może być oznaczany:
różnymi znakami.
Wenus:
„Wenus”,
„Gwiazda Poranna”,
„Gwiazda Wieczorna”,
odpowiednimi nazwami w innych językach.
Czyli:
tożsamość referenta nie wymaga tożsamości znaku.
31. Tożsamość znaku nie wymaga tożsamości referenta
Ale może zachodzić również sytuacja odwrotna.
Wyrażenie:
„ja”
wypowiadane przez:
Piotra
odnosi się do Piotra.
Wypowiadane przez:
Annę
— do Anny.
Typ wyrażenia:
pozostaje.
Referent:
się zmienia.
32. Znaki indeksykalne
Wyrażenia:
„ja”,
„tu”,
„teraz”,
„dzisiaj”,
„to”
należą do klasy znaków, których odniesienie zależy od:
kontekstu użycia.
W teorii Davida Kaplana rozróżnia się ich względnie stabilny character od treści ustalanej w konkretnym kontekście.
33. Ten sam znak, inny świat wskazany
Zdanie:
„jestem tutaj”
wypowiedziane dziś przez jedną osobę
i jutro przez inną
może posiadać:
ten sam schemat językowy,
ale oznaczać:
inne osoby,
inne miejsca,
inny czas.
Tożsamość znaku typu:
nie daje więc:
identyczności aktualnej referencji.
34. Kontekst jest operatorem
Możemy więc zapisać:
znak + kontekst → aktualne odniesienie.
Sam znak:
nie zawsze wystarcza.
Kontekst uczestniczy w:
ustalaniu funkcji znakowej.
35. Peirce: znak jest relacją trójczłonową
Peirce daje jeszcze głębszą korektę.
Relacja znakowa nie jest po prostu:
znak → rzecz.
Obejmuje:
znak
obiekt
i:
interpretant.
Interpretant oznacza efekt interpretacyjny lub sposób, w jaki relacja znak–obiekt zostaje uchwycona w dalszej semiozie.
36. Znak bez interpretacji?
Fizyczny ślad może istnieć:
bez człowieka.
Ale czy jest wtedy:
znakiem?
Dla Peirce’a znaczenie znaku związane jest z jego zdolnością do:
generowania interpretanta.
To przesuwa problem:
od samego nośnika
do:
relacji semiotycznej.
37. Dym
Dym może być:
skutkiem spalania.
Może zostać zinterpretowany jako:
znak ognia.
Jego funkcja znakowa nie wymaga:
podobieństwa do ognia.
Wynika z:
realnej relacji przyczynowej.
Peirce nazywał takie znaki:
indeksami.
38. Portret
Portret może oznaczać osobę częściowo dzięki:
podobieństwu.
To funkcja:
ikoniczna.
39. Słowo
Słowo:
„ogień”
nie przypomina:
ognia
i nie musi być przez niego fizycznie wytworzone.
Jego relacja ma charakter:
konwencjonalny.
To:
symbol.
Podział Peirce’a na ikonę, indeks i symbol wskazuje więc, że nawet relacja znaku do przedmiotu nie posiada jednego uniwersalnego mechanizmu.
40. Tożsamość znaku zależy również od rodzaju relacji
Kopia portretu,
powtórzenie śladu,
ponowne użycie słowa
nie zachowują tych samych warunków identyfikacji.
Dlatego trzeba pytać:
jakiego rodzaju znakiem jest analizowany obiekt?
41. Ślad nie jest tym samym co symbol
Odcisk palca posiada znaczenie:
przez relację fizyczno-genealogiczną.
Napis:
„Jan Kowalski”
posiada znaczenie dzięki:
systemowi nazw.
Dwa identyczne graficznie odciski wykonane sztucznie nie mają tej samej:
genealogii indeksowej
co autentyczny ślad.
42. Genealogia wkracza do semiotyki
To prowadzi do kategorii znanej z naszych wcześniejszych tekstów:
genealogii.
W pewnych rodzajach znaków nie wystarczy:
wyglądać tak samo.
Trzeba:
powstać we właściwy sposób.
43. Podpis
Podpis jest dobrym przykładem.
Idealnie wykonana kopia:
graficznie może być taka sama.
Ale prawnie i genealogicznie może nie być:
tym samym aktem podpisania.
Znaczenie podpisu zależy również od:
autorstwa,
okoliczności,
intencji,
procedury.
44. Token posiada własną historię
To oznacza:
dwa tokeny jednego typu mogą posiadać:
różny status semiotyczny.
Jeden może być:
oryginałem.
Drugi:
kopią.
Trzeci:
fałszerstwem.
Czwarty:
cytatem.
Piąty:
parodią.
Graficzna identyczność:
nie wystarcza.
45. Goodman: genealogia może być konstytutywna
Nelson Goodman analizując warunki tożsamości dzieł sztuki rozróżniał m.in. przypadki, w których historia powstania ma znaczenie dla autentyczności, oraz przypadki, w których zgodność z systemem notacji pozwala na wiele prawidłowych realizacji.[^3]
To pokazuje ogólniejszą zasadę:
dla niektórych znaków ważniejsza jest genealogia tokenu, dla innych zgodność z typem.
46. Kopia tekstu
Jeżeli przepiszę:
zdanie z książki,
powstaje:
nowy token
tego samego ciągu znaków.
Nie jest to:
ten sam fizyczny napis.
Ale może być:
wierną realizacją tego samego tekstu.
47. Kopia obrazu
Jeżeli namaluję:
kopię obrazu,
sytuacja jest inna.
Nawet perfekcyjna zgodność wizualna nie powoduje automatycznie, że powstał:
ten sam historyczny obraz.
Genealogia dzieła:
pozostaje różna.
48. Tożsamość przez zgodność i tożsamość przez genealogię
Mamy więc dwa różne mechanizmy:
identyczność zgodnościowa
token należy do tego samego typu dzięki zgodności z regułą;
identyczność genealogiczna
status obiektu zależy od jego historii powstania.
Nie należy ich:
utożsamiać.
49. Znak może przeżyć własne tokeny
Wyobraźmy sobie:
wszystkie aktualnie wydrukowane egzemplarze słowa:
„kot”
zostają zniszczone.
Czy słowo:
„kot”
przestaje istnieć?
Nie w zwykłym sensie językowym.
Możemy:
ponownie je wypowiedzieć,
zapisać,
odtworzyć.
50. Typ posiada inną czasowość niż token
Token ma:
początek,
lokalizację,
fizyczną historię,
koniec.
Typ może być:
reprodukowany przez pokolenia.
To oznacza:
że znak typu posiada inny mechanizm trwania niż:
jego materialne realizacje.
51. Ale typ również może umrzeć
Słowo może:
wyjść z użycia.
Kod może zostać:
zapomniany.
Pismo może przestać być:
czytelne.
Wtedy materialne tokeny mogą nadal:
istnieć,
ale ich funkcja semiotyczna może zostać:
utracona albo wymagać rekonstrukcji.
52. Kamień z napisem
Archeolog znajduje:
znak.
Nośnik:
istnieje.
Kształt:
istnieje.
Ale kod:
nie jest znany.
Czy znak nadal:
„ma znaczenie”?
Możemy wiedzieć:
że prawdopodobnie był znakiem,
nie wiedząc:
co znaczył.
Tożsamość materialna przeżyła:
tożsamość interpretacyjną.
53. Odczytanie pisma
Gdy kod zostanie:
rozszyfrowany,
nie tworzymy koniecznie:
nowego historycznego znaczenia.
Rekonstruujemy:
relację,
która wcześniej przestała być dostępna aktualnym użytkownikom.
Semiotyczna genealogia może więc zostać:
przerwana praktycznie,
a później:
częściowo odtworzona epistemicznie.
54. Znaczenie również się zmienia
Jeszcze inny przypadek:
forma znaku trwa,
ale jego znaczenie:
ewoluuje.
Słowo używane przez kilka stuleci może posiadać:
inne pole znaczeniowe
niż w momencie powstania.
Czy jest:
tym samym słowem?
55. Diachroniczna tożsamość znaku
Tu pojawia się dokładny odpowiednik:
statku Tezeusza.
Wymieniamy jednak nie:
deski,
lecz:
wymowę,
pisownię,
zakres znaczeniowy,
konotacje,
konteksty,
reguły użycia.
W którym momencie powstaje:
nowy znak?
56. Tezeusz językowy
Wyobraźmy sobie słowo, które przez pięćset lat zmienia:
brzmienie,
pisownię,
znaczenie,
styl,
kontekst.
Mimo to historyk języka może wykazać:
ciągłość etymologiczną.
Otrzymujemy:
Tezeusza semiotycznego.
57. Genealogia może być silniejsza od podobieństwa
Dwa współczesne słowa mogą:
brzmieć bardzo podobnie,
ale nie posiadać wspólnej genealogii.
Inne mogą wyglądać:
zupełnie inaczej,
a pochodzić:
z jednego wcześniejszego znaku.
Czyli:
podobieństwo synchroniczne ≠ ciągłość diachroniczna.
58. Znak zmienia się, aby pozostać znakiem
Czasem znak musi się:
przekształcić,
aby nadal funkcjonować.
Zmienia się:
ortografia,
medium,
technologia,
konwencja.
Jeżeli nie dostosuje się do nowego systemu transmisji,
może:
zniknąć z użycia.
To kolejna forma:
tożsamości poprzez reorganizację.
59. Morse i Braille
Litera:
A
może być reprezentowana jako:
graficzne A,
sygnał Morse’a,
konfiguracja punktów Braille’a.
Czy to:
ten sam znak?
Odpowiedź wymaga:
poziomu analizy.
60. Na poziomie sygnału — nie
Wzór świetlny,
dźwięk,
układ wypukłych punktów
są:
różnymi fizycznymi strukturami.
Nie są:
tym samym tokenem
ani:
tym samym rodzajem sygnału.
61. Na poziomie kodu funkcjonalnego — mogą odpowiadać tej samej literze
Każdy z systemów może realizować:
odpowiednik litery:
A.
Zatem:
różne systemy kodowania
mogą zachowywać:
wspólną funkcję translacyjną.
Nie dlatego, że ich tokeny są identyczne.
Dlatego, że istnieje:
reguła przejścia między kodami.
62. Transkodowanie
Możemy zapisać:
znak w systemie X
→ reguła translacji
→ znak w systemie Y.
Tożsamość nie znajduje się wtedy:
w materiale.
Znajduje się w:
zachowanej relacji funkcjonalnej.
63. Ale translacja nie zawsze zachowuje wszystko
Tłumacząc tekst z jednego języka na drugi możemy zachować:
referencję,
część znaczenia,
funkcję komunikacyjną.
Ale utracić:
rytm,
grę słów,
etymologię,
konotację.
Czy przekład jest:
tym samym tekstem?
Nie w każdym sensie.
64. Tożsamość posiada rozdzielczość
Wracamy do naszej wcześniejszej zasady:
każdy operator identyfikacji posiada określoną rozdzielczość.
Przy jednej rozdzielczości:
oryginał i przekład realizują:
„ten sam komunikat”.
Przy innej:
są:
dwoma różnymi tekstami.
65. Znak może być ten sam na jednym poziomie i inny na drugim
To jedna z centralnych tez:
A i B mogą być tym samym znakiem według jednego kryterium oraz różnymi znakami według innego, bez sprzeczności.
Nie przyjmujemy przez to automatycznie:
Geachowskiej względnej identyczności.
Rozróżniamy:
różne przedmioty porównania.
66. Type nie jest meaning
To szczególnie ważne.
Dwa tokeny mogą należeć do:
jednego typu ortograficznego,
a otrzymać:
różne interpretacje.
Dlatego:
typ znaku ≠ znaczenie znaku.
67. Meaning nie jest reference
Tak samo:
znaczenie
nie jest po prostu:
referentem.
Frege pokazał, że dwa wyrażenia mogą posiadać:
ten sam referent,
a różnić się:
sensem.
68. Reference nie jest object identity of sign
I wreszcie:
wspólny referent
nie czyni dwóch znaków:
jednym znakiem.
„Wenus”
i:
„Gwiazda Poranna”
nie stają się:
jednym ciągiem językowym
tylko dlatego, że wskazują:
ten sam obiekt.
69. Nazwa własna
Nazwa własna wydaje się:
najbliższa bezpośredniemu przypisaniu:
znak → indywiduum.
Ale również tutaj historia użycia ma znaczenie.
W causal-historycznych teoriach nazw odniesienie może być stabilizowane przez łańcuch użyć prowadzący do wcześniejszego aktu nazwania. Współczesna filozofia nazw analizuje właśnie konkurencję między podejściami opisowymi, użytkowymi i historyczno-przyczynowymi.
70. Nazwa posiada genealogię
Dziecko otrzymuje:
imię.
Inni zaczynają go:
używać.
Imię jest:
powtarzane,
zapisywane,
przekazywane.
Żaden konkretny token nie jest:
„tym właściwym imieniem”.
Ciągłość nazwy utrzymuje:
praktyka użycia.
71. Imię nie jest osobą
Mimo to:
Jan
nie jest:
słowem „Jan”.
Osoba może:
zmienić imię
i pozostać:
tym samym indywiduum.
A jedno imię może należeć do:
milionów różnych ludzi.
To kolejne przecięcie:
tożsamości znaku
i:
tożsamości referenta.
72. Kod QR
Jeszcze lepiej widać to w:
kodzie QR.
Ten sam kod można:
wydrukować,
wyświetlić,
sfotografować,
powiększyć.
Mamy:
różne tokeny.
Jeżeli dekoder odzyskuje:
ten sam ciąg danych,
mówimy o:
funkcjonalnej równoważności realizacji.
73. Uszkodzony znak może pozostać tym samym znakiem
Kod może zostać:
częściowo zniszczony,
a mimo to dzięki mechanizmom korekcji błędów nadal:
zostać poprawnie odczytany.
To ważny przypadek.
Materialna forma uległa:
zmianie.
Funkcja semiotyczna:
pozostała.
74. Tolerancja semiotyczna
Możemy zatem zdefiniować:
tolerancję semiotyczną
jako:
zakres przekształceń tokenu, które nie powodują utraty jego rozpoznania jako realizacji danego znaku w określonym systemie.
To bezpośredni odpowiednik:
tolerancji w naszych wcześniejszych teoriach tożsamości.
75. Tolerancja jest anizotropowa
Jedna zmiana koloru litery może być:
całkowicie nieistotna.
Jedna zmiana kreski może:
przekształcić:
P w R,
O w Q,
0 w 8.
Nie liczy się więc:
prosta ilość zmiany.
Liczy się:
jej położenie względem:
struktury rozróżniającej.
76. Granica znaku
Znak posiada więc:
granicę reidentyfikacji.
Po jednej stronie:
wariant.
Po drugiej:
inny znak
albo:
szum.
Granica zależy od:
kodu,
kontekstu,
rozdzielczości,
kompetencji odbiorcy.
77. Szum jest ważny
Jeżeli informacja zostanie:
nadmiernie zniekształcona,
odbiorca przestaje rozpoznawać:
typ.
Token fizyczny nadal istnieje.
Ale może przestać działać:
jako ten znak.
Semiotyczna tożsamość może więc zostać:
utracona bez fizycznego zniszczenia nośnika.
78. Nośnik może trwać dłużej niż znak
Kamień może istnieć:
tysiące lat.
Ale napis na nim może:
przestać być czytelny.
Materiał:
trwa.
Znakowość:
zanika.
To pokazuje:
że trwałość materialna i trwałość semiotyczna posiadają:
różne genealogie.
79. Znak może trwać dłużej niż nośnik
I odwrotnie:
papier zostaje zniszczony,
ale tekst:
przepisany,
zapamiętany,
wydrukowany,
zdigitalizowany
trwa dalej.
Znak typu może przeżyć:
kolejne nośniki.
To niemal:
statek Tezeusza,
który wymienia:
całą materię.
80. Semiotyczny Tezeusz jest radykalniejszy
Statek nadal wymaga:
jakiejś fizycznej organizacji statku.
Typ znaku może natomiast migrować:
między:
papierem,
głosem,
światłem,
magnetyzacją,
ładunkiem elektrycznym,
pamięcią neuronalną.
Materiał nie jest więc:
dobrym kandydatem na jego inwariant.
81. Co jest inwariantem?
Może nim być:
kształt?
Nie zawsze.
Kod?
Nie zawsze.
Znaczenie?
Może się zmieniać.
Referent?
Może się zmieniać.
Nośnik?
Może zostać całkowicie wymieniony.
Genealogia?
Często bardzo ważna,
ale również nie zawsze wystarcza.
82. Znak nie posiada jednego absolutnego inwariantu
To prowadzi do centralnej tezy:
tożsamość znaku nie jest zachowaniem jednej substancjalnej cechy, lecz stabilizacją określonej konfiguracji relacji zależnie od rodzaju znaku i poziomu analizy.
Jest więc:
organizacyjna.
83. Kanoniczna architektura znaku
Możemy zaproponować zestaw sygnatur:
M — materialny nośnik
G — glif / forma percepcyjna
C — kod
T — typ
U — reguła użycia
S — sens / treść
R — referencja
I — interpretant / struktura interpretacji
H — genealogia użycia
K — kontekst
D — domena
L — poziom organizacyjny.
84. Żadna sygnatura nie wystarcza zawsze
Dla litery ważniejsze mogą być:
G + C + T.
Dla nazwy własnej:
T + U + H + R.
Dla indeksu:
M + H + R.
Dla podpisu:
G + H + U.
Dla symbolu matematycznego:
T + C + reguły systemu formalnego.
Dla znaku drogowego:
G + U + konwencja.
85. Tożsamość znaku jako wektor
Zamiast pytać:
„czy jest to ten sam znak?”
możemy zapytać:
które sygnatury pozostają takie same, które się zmieniły i które są konstytutywne w danej domenie?
To jest:
bardziej precyzyjne.
86. Piramida tożsamości znaku
Możemy teraz zbudować zapowiadaną:
piramidę.
Poziom I — token materialny
ten konkretny napis / dźwięk / impuls
↓
Poziom II — forma percepcyjna
glif / fonemiczna realizacja / wzór sygnału
↓
Poziom III — kod
reguła klasyfikująca realizację jako jednostkę systemu
↓
Poziom IV — typ
powtarzalny znak niezależny od konkretnego tokenu
↓
Poziom V — użycie i kontekst
rola znaku w konkretnym zdarzeniu komunikacyjnym
↓
Poziom VI — sens / treść
co w danym systemie znak pozwala rozumieć
↓
Poziom VII — referencja
do czego znak w określonym użyciu się odnosi
↓
Poziom VIII — interpretant / dalsza semioza
jak relacja znak–przedmiot zostaje zorganizowana w systemie interpretującym.
87. Piramida nie jest hierarchią wartości
Wyższy poziom nie jest:
„bardziej realny”.
Każdy odpowiada:
innemu pytaniu.
Nie ma:
glifu
bez jakiejś realizacji.
Nie ma:
systemu symbolicznego
bez tokenów.
Ale token fizyczny nie wyjaśnia jeszcze:
funkcji semiotycznej.
88. Gdzie znajduje się znak?
Pytanie:
„gdzie jest znak?”
okazuje się podobne do wcześniejszego:
„gdzie znajduje się treść percepcji?”
Token znajduje się:
na ekranie.
Kod:
w strukturze danych.
Typ:
nie posiada takiej samej lokalizacji jak token.
Referent może znajdować się:
miliony kilometrów dalej.
Interpretacja:
w innym systemie.
Jedno:
„gdzie?”
kompresuje kilka różnych relacji.
89. Znak nie jest lokalizowany jednopoziomowo
Dlatego nie należy pytać jedynie:
gdzie jest znak?
Trzeba pytać:
gdzie jest jego nośnik?
gdzie realizowana jest struktura kodu?
gdzie znajduje się referent?
gdzie zachodzi interpretacja?
To jest semiotyczna wersja:
zasady separacji lokalizacji.
90. Tożsamość pojawia się wobec możliwości różnicy
Wracamy teraz do komentarza, który uruchomił ten tekst.
Zwroty:
ten sam,
taki sam,
identyczny,
tożsamy
zaczynają wykonywać pracę dopiero wtedy, gdy istnieje:
możliwość rozróżnienia.
Jeżeli mamy tylko:
A,
zdanie:
A = A
jest formalnie prawdziwe,
ale niewiele dodaje informacyjnie.
91. Znak jest idealnym laboratorium tej zasady
Dopiero gdy pojawia się:
drugi napis,
drugi font,
drugi język,
drugi kontekst,
drugi referent,
drugi moment historyczny,
musimy zdecydować:
co jest tym samym, a co inne?
Znak ujawnia więc:
relacyjny charakter operacji identyfikacyjnej.
92. „Ten sam znak” zawsze potrzebuje dopełnienia
Powinniśmy właściwie pytać:
ten sam token?
ten sam typ?
ten sam kod?
ten sam glif?
ten sam sens?
ten sam referent?
ta sama funkcja?
ta sama genealogia użycia?
Bez tego pytanie:
„czy to ten sam znak?”
jest:
niedookreślone.
93. Tożsamość znaku i tożsamość tożsamości
Tutaj znak staje się modelowym przykładem dla naszej wcześniejszej:
Tożsamości tożsamości poprzez reorganizację.
Jedno słowo:
„tożsamość”
rozpada się na:
kilka relacji.
A jednak nie przestajemy:
rozpoznawać ciągłości znaku.
Musimy jedynie wskazać:
na jakim poziomie.
94. Tożsamość znaku nie jest własnością tokenu
Nie istnieje koniecznie dodatkowa właściwość:
„bycie tym samym znakiem”
ukryta obok:
koloru,
kształtu,
masy nośnika.
Jest raczej:
rezultatem zakwalifikowania realizacji do określonej struktury semiotycznej.
95. Ale kwalifikacja nie jest dowolna
Nie możemy uznać:
dowolnego bazgrołu
za:
dowolną literę
w dowolnym systemie.
Kod posiada:
reguły.
Wspólnota posiada:
praktyki.
System posiada:
granice rozróżnienia.
Referencja posiada:
historię.
Tożsamość semiotyczna nie jest więc:
czystym arbitralizmem.
96. Znak istnieje pomiędzy materialnością a regułą
Token bez systemu może być:
śladem.
Reguła bez możliwości tokenizacji nie może:
funkcjonować komunikacyjnie.
Znak istnieje operacyjnie:
w relacji między powtarzalną regułą a jej konkretnymi realizacjami.
97. Tożsamość znaku jest reprodukcyjna
Możemy więc zaproponować:
znak trwa wtedy, gdy system potrafi reprodukować kolejne realizacje jako należące do wystarczająco ciągłej klasy użycia.
Tożsamość znaku jest:
nie tyle przechowywaniem materii,
ile:
reprodukcją rozpoznawalności.
98. Reprodukcja nie oznacza kopii idealnej
Każdy podpis:
trochę się różni.
Każde wypowiedzenie słowa:
brzmi trochę inaczej.
Każda czcionka:
zmienia glif.
A jednak system toleruje:
zmienność.
Znaki istnieją dzięki:
kontrolowanej nieidentyczności tokenów.
99. Tożsamość znaku potrzebuje różnicy
Możemy powiedzieć jeszcze mocniej:
gdyby wszystkie realizacje musiały być fizycznie identyczne, większość znaków nie mogłaby istnieć jako znaki powtarzalne.
Różnica nie jest więc wyłącznie:
zagrożeniem dla tożsamości.
Jest:
warunkiem jej reprodukcji poprzez różne nośniki.
100. Znak trwa dzięki tolerancji
Typ pozwala:
ignorować część różnic.
Kod wskazuje:
które różnice są istotne.
Kontekst ustala:
jak znak działa.
Interpretacja łączy:
znak z dalszą semiozą.
Genealogia pozwala:
utrzymać ciągłość praktyki.
Tożsamość znaku powstaje właśnie z:
organizacji tych relacji.
101. Definicja robocza
Możemy więc zdefiniować:
tożsamość znaku poprzez reorganizację jako ciągłość klasyfikacji i funkcji semiotycznej utrzymywaną poprzez kolejne materialnie różne realizacje, transformacje kodu i kontekstu, o ile zostaje zachowany wystarczający zespół relacji pozwalających wspólnocie lub systemowi interpretacyjnemu rozpoznawać te realizacje jako kontynuacje danego znaku.
102. Nie jest to identyczność numeryczna
Token A₁:
nie jest:
tokenem A₂.
Są:
dwoma materialnymi obiektami lub zdarzeniami.
Dlatego znak typu nie zachowuje się jak:
indywiduum materialne.
Jego jedność jest:
jednością reprodukowalnej organizacji.
103. Jedno — ponieważ może być wielokrotne
To prowadzi do paradoksalnej formuły:
znak może być jednym właśnie dlatego, że może występować wielokrotnie.
Gdyby istniał tylko jako:
jeden niepowtarzalny token,
nie mielibyśmy zwykłego znaku językowego typu:
słowo,
litera,
symbol.
Mielibyśmy:
jednorazowy obiekt.
104. Tożsamość znaku jest więc meta-tożsamością tokenów
Nie identyfikujemy:
tokenów między sobą.
Identyfikujemy je jako:
realizacje jednego typu.
Operacja ma postać:
A₁ ≠ A₂ ≠ A₃
ale:
A₁ ∈ T
A₂ ∈ T
A₃ ∈ T.
Jedność znajduje się:
na poziomie klasyfikacji,
nie:
numerycznej identyczności egzemplarzy.
105. A typ sam może się zmieniać
Ale nawet:
T
nie musi pozostać:
historycznie niezmienny.
Zmieniają się:
wymowa,
grafia,
reguły użycia,
znaczenie.
Dlatego również typ posiada:
genealogię.
106. Typeusza
Można więc powiedzieć żartobliwie:
Typeusza.
Statek Tezeusza wymieniał:
deski.
Znak historyczny wymienia:
tokeny,
media,
glify,
konteksty,
części znaczenia.
Mimo to pozostaje:
rozpoznawalną linią genealogiczną.
107. Granica istnieje
Nie każda zmiana zachowa:
znak.
W pewnym momencie:
ciągłość zostaje przerwana.
Powstaje:
nowy znak,
nowe słowo,
nowy kod,
nowa konwencja.
Problem polega na określeniu:
który z inwariantów był konstytutywny.
108. Nie ma uniwersalnej granicy
Dla podpisu:
genealogia aktu może być najważniejsza.
Dla litery:
reguła kodowa.
Dla nazwy:
ciągłość użycia i odniesienia.
Dla znaku drogowego:
konwencjonalna funkcja.
Dla śladu:
relacja przyczynowa.
Dlatego:
granica znaku jest rodzajowo zależna.
109. Kanoniczne pytanie
Zamiast:
czy A₂ jest tym samym znakiem co A₁?
powinniśmy pytać:
Czy A₂ jest realizacją lub kontynuacją tego samego typu znakowego co A₁ w domenie D, na poziomie L, przy zachowaniu wymaganej struktury kodowej C, funkcji U, relacji semantycznej S/R oraz wymaganej genealogii H, w granicach tolerancji T?
To jest:
kanoniczna forma reidentyfikacji znaku.
110. Relacja z „Tożsamością semiotyczną”
Możemy teraz dokładnie oddzielić:
dwa teksty.
Tożsamość semiotyczna poprzez reorganizację
pyta:
jak systemy znaczenia, interpretacji i semiozy utrzymują ciągłość poprzez historyczne transformacje?
Natomiast:
Tożsamość znaku poprzez reorganizację
pyta:
jak konkretną realizację klasyfikujemy jako wystąpienie lub kontynuację danego znaku mimo zmiany nośnika, formy, kodu, znaczenia i kontekstu?
Pierwszy tekst dotyczy:
makroorganizacji semiozy.
Drugi:
mikroarchitektury reidentyfikacji znaku.
111. Znak jako model całego logodygmatu
W znaku spotykają się:
materia,
różnica,
organizacja,
kod,
relacja,
interpretacja,
znaczenie,
referencja,
genealogia.
Dlatego znak nie jest:
marginalnym dodatkiem do logodygmatu.
Jest:
jednym z jego podstawowych laboratoriów.
112. Od rzeczy do znaczenia
Materialny token nie jest jeszcze:
znaczeniem.
Ale bez fizycznej realizacji znaczenie nie może:
operacyjnie uczestniczyć w komunikacji.
Otrzymujemy więc:
materia
→ różnica
→ rozpoznanie
→ kod
→ znak
→ interpretacja
→ znaczenie
→ dalsza reorganizacja.
113. Znak jako operator reorganizacji
Znak nie tylko:
reprezentuje.
Może także:
zmienić system, który go interpretuje.
Jedno zdanie może:
zmienić decyzję,
prawo,
przekonanie,
działanie.
Fizycznie niewielki token może więc uczestniczyć w:
ogromnej reorganizacji systemu.
114. Ale znak nie zawiera skutku jak substancji
Napis:
„STOP”
nie zawiera:
zatrzymania samochodu.
Relacja przebiega:
znak
→ interpretacja
→ reguła
→ działanie.
Skutek jest:
organizacyjnie zapośredniczony.
115. Tożsamość nie mieszka w znaku
Wreszcie możemy odwrócić samo pytanie.
Być może znak nie:
„posiada tożsamości”
jak:
koloru.
To system rozpoznania:
utrzymuje zdolność traktowania zmiennych realizacji jako:
należących do jednej genealogii lub typu.
Tożsamość znaku znajduje się więc:
nie w jednym elemencie,
lecz:
w organizacji relacji.
116. Konkluzja. Ten sam znak, którego nigdy nie było dwa razy
Na kartce widzimy:
A.
Na ekranie:
A.
W książce:
A.
W innym foncie:
A.
Mówimy:
„to ten sam znak”.
A jednak:
żaden atom atramentu nie został przeniesiony,
żaden piksel nie jest tym samym pikselem,
żaden token nie jest:
numerycznie identyczny z drugim.
Co więc pozostało?
Nie:
materia.
Nie zawsze:
kształt.
Nie zawsze:
kod.
Nie zawsze:
znaczenie.
Nie zawsze:
referent.
Pozostała:
organizacja relacji pozwalających kolejnym realizacjom zostać zakwalifikowanymi do jednej ciągłości znakowej.
Dlatego znak jest szczególnym przypadkiem tożsamości.
Jego jedność nie istnieje:
pomimo wielości.
Istnieje:
poprzez wielość.
Typ potrzebuje:
tokenów.
Kod potrzebuje:
realizacji.
Znaczenie potrzebuje:
użycia.
Referencja potrzebuje:
relacji.
Genealogia potrzebuje:
kolejnych transformacji.
Możemy więc powiedzieć:
znak nie trwa dlatego, że jego materialne wystąpienia pozostają takie same; trwa dlatego, że system potrafi reorganizować różne wystąpienia jako realizacje wystarczająco ciągłej reguły znakowej.
A stąd wynika jeszcze głębsza zasada:
tożsamość znaku jest możliwa tylko dzięki tolerowanej nieidentyczności jego realizacji.
To odwraca klasyczną intuicję.
Różnica nie jest:
przeciwieństwem tożsamości.
Na poziomie znaku:
różnica jest warunkiem reprodukcji tożsamości.
Dlatego:
ten sam znak
nie oznacza:
„ten sam materialny przedmiot”.
Oznacza:
wiele materialnie różnych zdarzeń zostało prawidłowo włączonych w jedną organizację semiotyczną.
W tym sensie znak jest być może najczystszym przykładem:
tożsamości poprzez reorganizację.
Przypisy
[^1]: C.S. Peirce wprowadził rozróżnienie type–token właśnie na przykładzie słów: jeden typ słowa może posiadać wiele konkretnych wystąpień. W jego szerszej semiotyce odpowiada temu również relacja między legisignem jako ogólną regułą znakową a sinsignami jako jednostkowymi realizacjami. Współczesne omówienie podkreśla, że rozróżnienie type/token zostało następnie rozszerzone daleko poza semiotykę.
[^2]: G. Frege, „Über Sinn und Bedeutung” (1892). Frege rozróżnia sens wyrażenia od jego odniesienia; „Gwiazda Poranna” i „Gwiazda Wieczorna” posiadają wspólny referent — Wenus — ale różny sposób jego przedstawienia, co tłumaczy poznawczą niebanalność stwierdzenia ich identyczności.
[^3]: N. Goodman, Languages of Art: An Approach to a Theory of Symbols, 1968/1976. Goodman wiązał warunki identyfikacji realizacji dzieła z właściwościami systemu notacyjnego, rozróżniając zarazem przypadki, w których genealogia i autentyczność obiektu mają znaczenie konstytutywne.
[^4]: C.S. Peirce ujmował znak jako strukturę obejmującą znak, obiekt i interpretant; interpretacja nie jest więc zewnętrznym dodatkiem do gotowej dwuczłonowej relacji znak–rzecz, lecz składnikiem procesu semiozy.
[^5]: Peirce’owskie rozróżnienie ikony, indeksu i symbolu opiera się odpowiednio na podobieństwie, relacji faktycznej oraz konwencjonalnej lub prawopodobnej regule łączącej znak z przedmiotem. Peirce z czasem podkreślał również, że realne znaki mogą łączyć cechy kilku tych klas.
[^6]: The Unicode Standard konsekwentnie rozróżnia kodowane znaki od glifów: kod określa abstrakcyjną jednostkę tekstu, podczas gdy konkretny wygląd jest wynikiem procesu renderowania. Jeden znak może otrzymywać różne glify, a jeden glif może uczestniczyć w reprezentowaniu więcej niż jednego znaku.
[^7]: Unicode nie utożsamia znaków jedynie ze względu na podobieństwo graficzne. Jest to szczególnie widoczne w problemie znaków podobnych wizualnie należących do różnych alfabetów. Różnica kodowa może zostać zachowana mimo podobieństwa glifu ze względu na odmienne funkcje językowe i systemowe.
[^8]: Unicode pokazuje również, że to, co użytkownik intuicyjnie uważa za jeden znak lub grafem, nie musi odpowiadać jednemu punktowi kodowemu; możliwe są m.in. reprezentacje wykorzystujące znak podstawowy i znak łączący. Jest to dodatkowym argumentem przeciw prostemu utożsamieniu znaku, kodu i glifu.
[^9]: D. Kaplan, „Demonstratives”, w: J. Almog, J. Perry, H. Wettstein (red.), Themes from Kaplan, Oxford University Press, 1989. Kaplanowskie rozróżnienie character i content pokazuje, że stabilna reguła użycia wyrażenia indeksykalnego może generować różną treść w różnych kontekstach; „I”, „here” i „now” zmieniają referencję zależnie od parametrów kontekstu.
[^10]: W filozofii nazw własnych konkurują teorie opisowe z podejściami historyczno-przyczynowymi i teoriami użycia. W tych ostatnich ciągłość referencji może zależeć od historii praktyki nazewniczej oraz jej powiązań z wcześniejszymi aktami nazwania.
[^11]: Peirce rozróżniał również qualisign, sinsign i legisign: odpowiednio jakościowy aspekt mogący funkcjonować znakowo, jednostkowe zdarzenie znakowe oraz ogólną regułę lub typ. Nie należy jednak mechanicznie utożsamiać całej jego rozbudowanej typologii z późniejszym, uproszczonym przeciwstawieniem type/token.
[^12]: Współczesna teoria systemów cyfrowych pozwala wykorzystać intuicje Goodmanowskie: w systemach dyskretnych klasy tokenów muszą być odpowiednio różnicowalne, aby realizacje można było jednoznacznie kwalifikować do typów. Nie oznacza to, że wszelkie systemy znakowe są cyfrowe; przeciwnie, Goodman rozróżniał systemy zróżnicowane i „gęste”.
[^13]: Goodmanowska analiza dzieł autograficznych i allograficznych pokazuje, że fizycznie lub wizualnie nierozróżnialne realizacje nie zawsze posiadają ten sam status. W pewnych domenach genealogia powstania jest konstytutywna dla tożsamości, podczas gdy w innych poprawna realizacja notacji może wystarczyć do uznania kolejnego egzemplarza za prawidłową instancję dzieła.
[^14]: Przypadek Pierre’a Menarda z opowiadania Borgesa stał się w filozofii sztuki szczególnie interesującym testem: dwa teksty mogą być werbalnie identyczne, a mimo to ich odmienna historia powstania i kontekst mogą prowadzić do traktowania ich jako różnych dzieł. Pokazuje to granicę prostego kryterium „identycznego ciągu znaków”.
[^15]: Termin „referencja” w niniejszym tekście nie zakłada jednej rozstrzygniętej teorii odniesienia. Współczesna filozofia języka obejmuje m.in. stanowiska deskryptywistyczne, historyczno-przyczynowe oraz kontekstowe; istotne dla niniejszej argumentacji jest jedynie oddzielenie relacji odniesienia od materialnej i typologicznej identyczności samego znaku.
Bibliografia
Borges J.L., „Pierre Menard, autor Don Kichota”.
Frege G., „Über Sinn und Bedeutung”, 1892.
Goodman N., Languages of Art: An Approach to a Theory of Symbols, Hackett, wyd. 2, 1976.
Kaplan D., „Demonstratives”, w: Almog J., Perry J., Wettstein H. (red.), Themes from Kaplan, Oxford University Press, 1989.
Kripke S., Naming and Necessity, Harvard University Press, 1980.
Peirce C.S., Collected Papers of Charles Sanders Peirce.
Peirce C.S., The Essential Peirce, t. 1–2.
Saussure F. de, Cours de linguistique générale, 1916.
Eco U., A Theory of Semiotics, Indiana University Press, 1976.
Goodman N., Elgin C.Z., Reconceptions in Philosophy and Other Arts and Sciences, Hackett, 1988.
The Unicode Standard, Unicode Consortium.
Stanford Encyclopedia of Philosophy: „Types and Tokens”, „Peirce’s Theory of Signs”, „Gottlob Frege”, „Reference”, „Names”, „Indexicals”, „Goodman’s Aesthetics”.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)