moher.do.bulu moher.do.bulu
376
BLOG

Ministerstwo prawdy czyli nam wolno wszystko!! Sąd tak zdecyduje

moher.do.bulu moher.do.bulu Polityka Obserwuj notkę 0

 Zacznę cytatem z Donalda Tuska (cytuję z pamięci): "... ja trochę znam tych ludzi (Kamińskiego i Kaczyńskiego). Nie mają wprawdzie wilczych oczu, ale potrafię z nich odczytać, kiedy kłamią. I w tej sprawie kłamią."


1. "J....ć rząd"

Orzekający w imieniu Tuskolandii sędzia wydał wyrok na ucznia, który dopuścił się obrazy majestatu miłościwie nam panujących. Tak, Szanowni Państwo, rządy Milicji, pardon Platformy Obywatelskiej mają coraz więcej z panowania, a kraj od początku traktują jak prywatny folwark. Czy uważam, że bezkarnie można mazać po murach? Ależ skąd! Tylko, że w uzasadnieniu wyroku wyraźnie napisano, że kara jest wymierzona za obrazę władz, a nie chuligaństwo, czy niszczenie mienia publicznego! Gdyby zamiast rząd, było PiS, czy uczeń byłby w
ogóle ukarany? Myślę, że to wiedzą nawet najwięksi fanatycy POlityki miłości.

2. "Kto podniesie rękę na władzę ludową..."


Najgorszymi przestępcami w ZSSR i PRL nie byli mordercy, gwałciciele i złodzieje, ale "wrogowie ludu". Komendant białostockiej policji wydał zarządzenie, by w pierwszej kolejności ścigani byli nie dewastujący stadiony i ulice, ale trzymający transparenty obrażające rząd! Tłumaczono to nadgorliwością (jak zresztą wszystkie przejawy zamordyzmu obecnie panujących) ... Ale czy wydałby takie zarządzenie, gdyby wiedział, że ze strony premiera lub ministra SWiA spotkają go "represje" lub choćby upomnienie? Osobną kwestią jest odPOlitycznienie wymiaru sprawiedliwości, przeprowadzone z równym powodzeniem jak TVP, czy rady nadzorcze. Policja, prokuratura i sądy doskonale odczytują oczekiwania władzy (i wiodących mediów) i doskonale zdają sobie spraęe nie rzetelność, fachowość i sprawiedliwość jest kluczem do kariery, ale POlityka. W końcu skompromitowany do bulu (że zacytuję prezydenta) szef BOR, który w każdym kraju, tak demokratycznym jak i totalitarnym, zostałby zdymisjonowany, na zielonej wyspie powszechnej szczęśliwości awansował! Za zasługi smoleńskie?


3. Przemysł pogardy


Demokrację można mierzyć na różne sposoby. Dopuszczanie krytyki władzy, nawet głupiej i  kłamliwej, jest jej fundamentem. A w Tuskolandii fundamenty demokracji coraz słabsze jak się okazuje. Czy są Państwo w stanie wyobrazić sobie, co by się działo, gdyby w okresie rządów PiS były członek tej partii zastrzelił pracownika biura posła Milicji, pardon Platformy Obywatelskiej wykrzykując przy tym, że prawdziwym jego celem jest Donald? Za równie dobry wyznacznik demokracji można traktować stosunek do opozycji! Nie ma na świecie demokratycznego kraju, w którym występy Paligłupa i marszałka (sic!) Niesiołowskiego (poważnie: naprawdę nie uważacie, że to właśnie on powinien zostać zbadany przez psychiatrów?) dawałyby im jakiekolwiek nadzieje na dalsze funkcjonowanie w polityce.  Znamienne, ze Paligłup - póki był prominentem Milicji, pardon Platformy Obywatelskiej, ze studia WSI 24 wychodził jedynie na siku i wizytę w Radiu Zet, kiedy postanowił
konkurować z (nową) przewodnią siłą narodu, nagle drzwi medialnych salonów się przed nim zatrzasnęły. 

4. Komisje ds. POszukiwania haków!


Wnioski komisji śledczych ds. poszukiwania haków na PiS (naciskowej i Blidy) miały być zbieżne, ponieważ cel ich utworzenia był dokładnie taki sam. Nikt przecież  nie powie: nasze poszukiwania haków kosztowały podatnika ponad 2 mln, ale nic nie znaleźliśmy na ten parszywy PiS! Ale Ryszard Kalisz stworzył ciekawy postulat: za (SAMOBÓJCZĄ!!!) śmierć B. Blidy odpowiadają Kaczyński i Ziobro, bowiem stworzyli
ATMOSFERĘ, która doprowadziła Blidę do samobójstwa. Czyli za śmierć Blidy odpowiada ATMOSFERA!!! Są granice Panowie (jak miał powiedzieć Mołotow do Ribbentropa)... W takim razie wybitny prawnik jakim niewątpliwie Ryszard Kalisz jest, może raczy odpowiedzieć na pytanie: kto odpowiada za atmosferę, która doprowadziła do POLITYCZNEGO MORDU, (nie samobójstwa, a zabójstwa!), na asystencie europosła PiSu!? Są jacyś odpowiedzialni? Może światowy kryzys? A może spekulanci? A za zagadkową i wedle medialnych informacji samobójczą śmierć Grzegorza Michniewicza - zdaniem rodziny i znajomych zadowolonego z życia i spełnionego człowieka? A za samobójczą śmierć sędziego Grzegorza B., krótko po wizycie ABW (sic!) ktoś odpowiada? Ktoś chyba tę atmosferę tworzył? Stosujmy jedną miarę! A jeśli tow. Kalisz nie wie, moze niech poprosi o pomoc prawników z Czerskiej lub Wiertniczej.
 

5. Media

Czy Rosja jest krajem demokratycznym? Pewnie większość odpowie, że tak, ale... W Rosji są (jeszcze) wolne wybory, ale czy takowe pozostaną, kiedy poparcie dla płk Putina spadnie dajmy na to do 20%? Czy chcielibyśmy podążać za "demokracją" rosyjską? Czym się różni "demokracja" rosyjska od na przykład niemieckiej? I czy za Tuska nie przybliżamy się w stronę tej pierwszej? Dlaczego w publicznej, ostatnio już niestety ale tylko w tym sensie, że wszyscy mają obowiązek jej dotowania, telewizji nie może być choćby namiastki pluralizmu? W rzekomo PiSowskiej TVP swoje autorskie programy mieli tacy pisowcy jak Lis i
Żakowski!! W demokratycznym kraju najważniejszą rolą mediów jest patrzenie WŁADZY na ręce. I bardzo mi się podobało, jak GWno i TVN nadgorliwie wypełniały tę rolę, kiedy przy władzy był PiS, mimo, że często nie zgadzałem się z ich oceną. Powszechnie znana jest anegdota, że jeden z dyrektorów międzynarodowej korporacji uznał PiS za partię rządzącą. Bo media ciągle go krytykują, a w normalnej demokracji zawsze najwiecej dostaje rząd...  Zestawienie relacji z przemówienia Tuska na rozpoczęcie naszej prezydencji w rodzimych mediach z tekstem w The Economist, dowodzącym, że Tusk  albo  nie rozumie czym jest UE, albo pomylił stolice, a jego przemówienie miało charakter wyborczej agitacji, skierowanej do Polaków, jest bardziej wymowne, niż tysiące komentarzy. Więcej o mediach napiszę w osobnym wątku.


6. Schizofremia bezobjawowa

W Związku Sowieckim - ojczyźnie nowoczesnej demokracji i cywilizacji "odkryto" schizofrenię bezobjawową! W ustroju powszechnej szczęśliwości, realnej opozycji rzecz jasna nie było - byli jedynie wichrzyciele, warchoły, sługasy imperialistów, antypaństwowcy i antysystemowcy, spekulanci oraz wrogowie ludu - czy to czegoś nam nie przypomina? Czy może dziwić, że ową schizofrenię bezobjawową masowo rozpoznawano właśnie u takiego elementu, który nie potrafił dostrzec i docenić zbudowanego na ziemi raju? Jakże dobrze to pasuje
do decyzji "niezawisłego" sądu o wysłaniu Jarosława Kaczyńskiego na badania psychiatryczne (co "dziwnym" trafem natychmiast przedostało się do mediów, ktoś się podejmuje zgadnąć których?) celem zbadania wpływu na jego słowa i decyzje w 2006 roku przyjmowania leków uspokajających w 2010 roku, po ogromnej osobistej tragedii? Może to jednak Wysoki Sąd powinien zasięgnąć rady dobrego specjalisty? No chyba, że jesteśmy już nie w Rosji, tylko w Związku Sowieckim. Jak ktoś nie zauważa cudów Tuska musi być wariatem! Nasza chora demokracja zna przecież takie przypadki: ś.p. Zbigniewa Herberta, zdaniem wielu najwybitniejszego naszego poety w XX w. zrobiono wariatem pot tym jak publicznie wyraził rozczarowanie postawą Adama Michnika - po Bierucie, Jaruzelskim i Gomułce największej kanalii powojennej Polski. Wprawdzie sąd sie wycofał ze skandalicznej decyzji, ale przecież nie przebadanie Jarosława Kaczyńskiego było jej celem, a rozlewanie POmyj. A te wylewano cysternami!


7. Odsunięcie prokuratora od śledztwa


W kontekście przytoczonych przykładów, kiedy wolność słowa jest mocno ograniczana, a największymi zbrodniarzami ponownie stają się krytycy władzy, odsunięcie od śledztwa prokuratora, który chciał wskazać odpowiedzialnych za katastrofę smoleńską w kręgach władzy nie może wywoływać   zdziwienia. Tym bardziej, że kiedy stanowisko tracił Mariusz Kamiński po wykryciu afery hazardowej, towarzyszył tej haniebnej decyzji aplauz mediów i POżytecznych idiotów. Ale pytanie jak zareagowałyby media i POżyteczni idioci, gdyby to w okresie rządów PiS odsunięto prokuratora od śledztwa, w którym zamierzałby postawić zarzuty współpracownikom Jarosława Kaczyńskiego i jego ministrom jest tyleż zasadne, co odpowiedź na nie oczywista.

8. Poprawki do raportu Czumy i walka w sądzie o "Polskę w budowie"

Kalisz doskonale odczytał cel powołania komisji, której przewodniczył. Andrzej , ale przyzwoitośc postawił wyżej, niż POlitykę. Ale wprowadzenie (i zapewne przegłosowanie) tych poprawek pokazuje jak daleko Tuskolandia odeszła od demokracji. Wolno nam dosłownie wszystko, a jeśli przedwyborcze sondaze będą niekorzystne dla (nowej) przewodniej siły narodu, przy aplauzie "niezależnych" mediów i "samodzielnie myślących" widzów szkła kontaktowego, tuz przed wyborami postawimy przywódców opozycji przed POlitycznym Trybunałem. Jak to nie pomoże, mamy jeszcze możliwość sfałszowania wyborów: w końcu zamiecenie afery hazardowej pod dywan, kilkunastotysięczne wpłaty STUDENTÓW I EMERYTÓW na naszą kampanię, skandal w Wałbrzychu (tam MO, pardon PO powinna organizować wiece wyborcze i konferencje prasowe) oraz listy wyborcze w bagażniku komendanta policji, nie wywołały większych emocji. "Polska w budowie!" W Lublinie teatr im. Osterwy był/jest w budowie przez 60 lat!!


Zakończę skeczem z kabaretu TEY, który w moim przekonaniu idealnie opisuje rzeczywistość Tuskolandii - facet u psychiatry: "Panie doktorze, coś niedobrego się ze mną dzieje: widzę zupełnie coś innego, niż słyszę". Chyba cierpię na schizofrenię: "widzę" rosnące bezrobocie, gigantyczny przyrost długu, szalejącą drożyznę i niszczenie i tak kruchej demokracji. A słyszę, że jest świetnie... Ale mam wobec tego pytanie: czy Donald Tusk łamie prawo sięgając po rezerwę demograficzną, przeznaczoną na czarną godzinę (jest przecież znakomicie), czy jedynie (jak zwykle) cynicznie kłamie - sięganie do najgłębszych rezerw w czasach syfu jakiego narobił, jest w pełni uzasadnione?

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka