A jednak się udało - odetchnęli z ulgą nadredaktorzy na Czerskiej, ich koledzy z Wiertniczej, samozwańcze autorytety, eksperci od wszystkiego, minister Nowak i premier Tusk oraz całe "stada" fanatyków POlityki miłości i gospodarczych cudów! A-2 będzie przejezdna!!! Kolejny sukces partii i rządu! Znowu PiSowskie oszołomy, wichrzyciele i podpalacze Polski przegrały. Wprawdzie umiłowany przywódca zapowiadał: "Organizację euro 2012 uznajemy za jeden z priorytetów tej władzy. Mistrzostwa nie tylko odbędą się w Polsce, ale będą też dobrze zorganizowane. Powstaną bowiem nie tylko nowoczesne stadiony, ale też wszystkie miasta mające gościć mistrzostwa zostaną połączone siecią szybkich dróg i autostrad. To będzie wielki skok cywilizacyjny i modernizacyjny Polski. A w 2012 r. będę meldował Polakom, że sprawa została załatwiona tak, jak to obiecałem", ale melduje wykonanie zadania jakby nie miał sobie nic do zarzucenia, co chyba niespecjalnie już dziwi.
1. Oddajmy cesarzowi, co cesarskie (ale nie bezrefleksyjnie)
Nikt przy zdrowych zmysłach nie zaprzeczy, że za rządów Tuska wybudowano najwięcej dróg ekspresowych i autostrad. I z faktami się nie dyskutuje! Co nie znaczy oczywiście, że nie wolno stawiać pytań. Poza oczywistym spostrzeżeniem, że nikt równie długo nie rządził, dochodzą pytania o koszty, złodziejstwo, oszukanych przedsiębiorców, ale również o definicję słowa "zbudowano'. Czy proces 'budowy' definiujemy jako położenie asfaltu, czy może traktujemy jako jedną całość: od planu, poprzez projekt, wykup gruntów, przetargi, odwołania, kolejne przetargi, podpisanie umowy, zrywanie kontraktów, następne przetargi, odwołania, etc. i na koniec faktyczną budowę, definiowaną już w ujęciu klasycznym? To ważne pytanie, nie dla pomniejszania 'zasług' wielkich budowniczych i reformatorów, ale na przyszłość. Wybudowanie kilku km autostrady (od początku do końca) trwa w naszym kraju kilka lat. Oznacza to, że następcy Donalda Tuska nie będą mieli szansy wybudować ani milimetra jeśli obecny rząd nie przygotuje pod ten cel 'papierologii'. Ale wypływa z tego również inny wniosek: ktoś tę żmudną, a nie dającą żadnych efektów propagandowych robotę dla Tuska wykonał. Kaczyński? Belka? Miller? A może Buzek?
2. Kupiłem 10-letniego Poloneza za 50 tys. PLN
I w końcu mam! Że przepłaciłem? A jakie ma to znaczenie? Ale mam samochód...Nawet jeśli mnie stać na taką rozrzutność, zdrowi na umyśle musieliby się popukać w czoło, słysząc takie "przechwałki". A gdyby się dowiedzieli, że na zakup tej "fury" wziąłem kredyt, który do spłacenia zostawię dzieciom i wnukom, zapewne zaproponowaliby mi wizytę u lekarza. A przecież taką logiką, a właściwie jej brakiem posługują się 'tuskowi' manipulatorzy i propagandziści, a ich wyznawcy oraz wasale przytakują im z niezrozumiałą powagą, zamiast zaproponować wizytę u psychiatry. Żaden rząd, nawet ten najlepszy od Adama&Ewy nie ma ŻADNYCH innych pieniędzy, niż te, które ZABIERZE społeczeństwu w formie podatków i parapodatków. "Nasz" rząd miał jednak do dyspozycji pokaźne środki z UE (kto je wynegocjował?), których często nie potrafił wykorzystać. Obiecywał wprawdzie, że otrzymamy kolejne pieniądze, ale jak to zwykle u Tuska wyszło dokladnie odwrotnie: póki co tracimy kolejne setki milionów euro z UE przez zaniedbania i niekompetencję urzędników - rzecz jasna bezkarnych!
3. Więcej S P E C U S T A W !!!
Pewnie nie wszyscy doczytali, że A-2 ma być przejezdna na mocy s p e c u s t a w y - specjalnie na tę okoliczność przygotowanej. Nie wnikając w prawnicze zawiłości (których niżej podpisany nie rozumie), należy ją traktować jako dogmat. Oto bowiem rząd mocą swego "autorytetu' ogłasza przejezdność autostrady A-2! Wyobrażają sobie Państwo ile POmyj wylano by na głowę Jarosława Kaczyńskiego, gdyby to on wyprowadzał takiego potworka, ogłaszając przejezdność nie ukończonej drogi i nazywając autostradą drogę z ograniczeniami prędkości do 70 km/h!? Ale to fantastyczny (niestety dosłownie) sposób na uczynienie Polaków szczęśliwymi i bogatymi. Dziwiłem się obniżkom podatków, w wyniku których one wzrosły i obniżkom cen leków według tego samego schematu. A tu proszę: prawdziwe cuda! Wystarczy przecież specustawa definiująca wzrost obciążeń podatkowych jako ich obniżkę, cen leków również, długi można nazwać oszczędnościami, a złodziejstwo reformami!
4. Budowa a'la Tusk
Pół roku przed bankructwem firmy DSS minister Nowak zapewniał przedsiębiorów, że firma jest w dobrej kondycji i w 100% wypłacalna. Wprawdzie przedsiębiorcy sami są sobie winni: dawali wiarę największym łgarzom (może po Michniku) w historii III RP. Pikanterii dodają dwa szczegóły: po pierwsze, firmie DSS doradzał zaprzyjaźniony z PO Kazimierz Marcinkiewicz. Po drugie, firma ta, w chwili kiedy otrzymywała kontrakt była winna Państwu 70 mln złotych. Chyba więc rząd Tuska jej wiarygodność oceniał miarą własnej!? Najgorsze w tym wszystkim jest jednak coś jeszcze innego: oto bandyckie Państwo Tuska na okradzionych przedsiębiorców (czyli OFIARY tegoż Państwa) nasyła urzędy skarbowe i komorników!!! Bo nie zapłacili podatków od nic nie wartego papierka. Może więc rządowym durniom* zapłaćmy (w miejsce przelewu na konto) fakturami bez pokrycia, a potem ich ścigajmy za niezaplacone składki, zaliczki i podatki!? W tym wypadku nikt nie pomyśłał nie tylko o specustawie, ale nawet o wykorzystaniu zdrowego rozsądku!!! GDDKiA płaciła firmie DSS. Firma DSS nie płaciła podwykonawcom. A kasa zniknęła!
O gigantycznych premiach wypłacanych kolesiom każdy słyszał, nie ma więc potrzeby podnosić tematu.
5. Euro minie, długi pozostaną...
Czy któryś z fanatyków cudów Tuska zadał sobie trud policzenia ile km autostrad można wybudować za długi Tuska? Więcej, niż mają Niemcy!!! To chyba dobry moment, by zwrócić uwagę, że nowoczesny stadion w Hoffenheim wybudowano kosztem 81 mln euro. Co w kraju Tuska jest takie drogie, że stadiony kosztują od kilku do kilkunastu razy więcej? Czy przypadkiem nie rząd i kolesie? Ilu Zbychów, Rychów i Mirów ustawiło się na pokolenia przy budowie dróg i stadionów?Pewnie żaden Leming nie zwrócił uwagi, że w rankingach skorumpowania Tuskolandia każdego roku zajmuje gorszą pozycję? A nie układają ich PiS-owskie warchoły! Jeśli naprawdę Państwo myślą, że kolesie nie są w stanie ukraść miliardów, mogę jedynie współczuć... i polecić artykuł: finanse.wp.pl/kat,9231,title,Rzad-zgubil-16-mld-zl-W-sumie-wyparowalo-juz-20-mld,wid,13114846,wiadomosc.html. A to zapewne jedynie wierzchołek wierzchołków...
W połowie 2009 roku rozmawiałem z przyjaciółmi przy szklance whisky na temat Euro 2012 - będzie sukces, czy wtopa? Znamienne zdanie powiedział jeden z uczestników spotkania (cytuję z pamięci): "To zależy od tego, kto wygra wybory w 2011 roku. Jeśli Platforma, będzie odtrąbiony sukces, choćby była największa kompromitacja, jeśli PiS, zostanie ogłoszona totalna klapa nawet wówczas, jeśłi w rzeczywistości będzie sukces". Czy G.T. nie miał racji? Polska Tuska zdała kolejny egzamin i wykonała ogromny skok... szkoda, że na główkę i do pustego basenu.
*w/g aPOlitycznego, niezawisłego i niezależnego sądu, orzekającego w imieniu III RP, nazwanie (przez TW Bolka) prof Lecha Kaczyńskiego, ś.p. prezydenta RP, durniem - nie było obraźliwe. Mam więc nadzieję, że nikogo nie obrażam, używając tego określenia wobec tej skrajnie szkodliwej i niekompetentnej chołoty...



Komentarze
Pokaż komentarze