"Prawdziwego mężczyznę poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy."
Cytat z Leszka Millera rzucił mi zagadnienie kresu premierostwa naszego wybitnego przywódcy.
A, ze kres przychodzi to normalne i staje się coraz bardziej wyrażniejsze.
Wielcy przywódcy- przepraszam za porównania ale to byli wybitni przywódcy; zawsze odchodzą ciekawie. Taki Józef prawdopodobnie otruty, Adolf spalony, Napoleon wydalony, Bolesław zachorował podczas wizyty u przyjaciół, Wiesław oślep, Gierek wyrzucony i internowany, Wojciech oskarżony,
Ciekawe, że ci wielcy reformatorzy, patrioci odchodzą w sposób szczególny. Co czeka Donalda?
Szkoda byłoby pracowitego, utalentowanego, nastawionego przyjażnie do wszystkich, aby doświadczył podobnego losu?
Czy to przywództwo Unii to tylko ostatnia próba podniesienia image taka brzytwa w ręku tonącego?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)