"Lech Wałęsa sugeruje, że Bogdan Borusewicz mógł być prowokatorem lub agentem służb PRL.'
"podczas strajku w Stoczni Gdańskiej powiedział: "Prowokator? Agent czyjś? Czy po prostu słaby, nie znający się na rzeczy?". - Bo wszystko, co proponował, wszystko okazało się naprawdę fatalną pomyłką, klęską, prowadziło do klęski. Natomiast ja poprawiałem to i wszystkie akcje z Bogdanem wygrałem, dlatego mu odpuściłem.'
czyżby nowa wojna na górze?



Komentarze
Pokaż komentarze