"Ja nadałem ten status. Jest numer pisma, ja wysłałem wszystko. Przepraszam, ale nic więcej nie mogę powiedzieć, bo mam taką umowę z obecnym szefem BOR, że nie wypowiadam się w sprawach Biura.'
Powyższa wypowiedz Janickiego szefa BOR, odpowiedzialnego za nadanie lotowi prezydenckiemu statusu HEAD.
"Janicki nigdy nie nadał lotowi do Smoleńska statusu HEAD, jaki od 2008 r. ma obowiązek wydawać wyłącznie szef BOR.' "Gdyby to zrobił, odpowiadałby najprawdopodobniej za skierowanie samolotu z prezydentem na nieczynne lotnisko, jakim był Siewiernyj" - podaje "Rz" i przypomina, że nadawanie statusu lotu z najważniejszymi osobami w państwie na pokładzie to obowiązek szefa BOR od blisko pięciu lat."
Z informacji" Rz" najciekawsze jest wyznanie odpowiedzialnego, "mam taką umowe z obecnym szefem BOR"....
Urzędnicy państwowi mogą się umawiać ze sobą co mają przedstawiać w sprawach wagi państwowe.
DEGENERACJA PAŃSTWA POSTĘPUJE?



Komentarze
Pokaż komentarze