"Komendantowi policji po ujawnieniu kompromitującego go nagrania intymnej rozmowy z policjantką pozwala się odejść na emeryturę, bez strat w uposażeniu czy randze. Ją natomiast się zawiesza, wszczyna postępowanie dyscyplinarne, tnie pensję i grozi jej utratą pracy.
W rozmowie, którą ktoś w komendzie wojewódzkiej nagrał i po pół roku upublicznił, gen. Leszek Marzeci wysoko postawiona oficer policji mówią głównie o szczegółach ich kontaktów seksualnych. Parę razy obraźliwie wypowiadają się też o innych policjantach.'
"Gen. Marzec złożył wniosek o przejście na emeryturę, który komendant główny policji od razu przyjął. Z zeznania majątkowego Marca wynika, że w 2012 roku zarobił w policji 179 tys. zł. Co oznacza, że miesięcznie zarabiał ok. 15 tys. zł. Odchodząc z policji, otrzymał emeryturę w wysokości 75 proc. swojego wynagrodzenia, więc miesięcznie na jego konto będzie wpływać grubo ponad 10 tys. zł.'
Natomiast jak podał w poniedziałek Fakt byłemu szefowi lubuskiej policji należy się również wysoka odprawa w wysokości 90 tys. zł.
Generał Policji w Opolu - myśle że nikt nie ma wątpliwości że można ten stopień zaliczyć do sfery rządzącej i do elity klasy rządzącej.



Komentarze
Pokaż komentarze