"Brunon K. przyznał się do prowadzenia szkoleń dla osób, które zwerbował, oraz przeprowadzenia próbnych detonacji. Nie przyznał się do przygotowywania zamachu; podał, że działał pod wpływem inspiracji innej osoby, co prokuratura określa jako jego własną linię obrony. Jak podała prokuratura, osoba ta podczas przesłuchania zaprzeczyła, by pełniła taką rolę."
Co tam " inna osoba" zaprzeczyła, że inspirowała i zapewne uwierzono, więc dobrowolne poddanie się karze pozwoli byłemu pracownikowi krakowskiej Akademii Rolniczej na uniknięcie procesu.
Co tam przygotowywanie zamachu bombowego w budynku Sejmu na konstytucyjne organy - na prezydenta, premiera i rząd. Drobiazg, procesu może nie być?



Komentarze
Pokaż komentarze