Hanna Gronkiwicz przeprasza warszawiaków za zamięszanie ze śmieciami. Rychło w czas, ale lepiej póżno niż wcale, czy tylko to szczere przeprosiny?
Wydaje mi się, że nie. Ale to i tak wielkie poświęcenie tej dumnej i pysznej członkini ekipy Tuska. Myśle, że to tylko lęk przed taczkami. Jak jest żle to się przeprasza, po ilu dniach od afery.
Tu trzeba nie przepraszać tylko podać się do dymisji.



Komentarze
Pokaż komentarze (15)