"Nowe rosyjskie dokumenty ze smoleńskich śledztw trafiły do Polski"Nowe dokumenty? Powiedzmy. Co zawierają? Zawieraja rzeczy ciekawe.Teraz dopiero się o nich dowiaduje.Przy okazji nowych dokumentów z Rosji.Zawierają wyniki przesłuchań świadków zbierających fragmenty samolotu w chwile po katastrofie. O tych chwilach niewiele wiemy. Mam w świadomości, że zaraz po katastrofie wszystko zabezpieczono i zaraz był tam Putin z Tuskiem. Otóż nie zaraz najpierw byli mieszkańcy okolic, którzy zbierali... wszak zbieractwo w Rosji jest popularne. Okazuje się nawet że ktoś użył telefonu prezydenta Kaczyńskiego. Majdrowanie przy telefonie polegało na odsłuchiwaniu poczty głosowej. Ciekawe. Kto 10 i 11 kwietnia odsłuchiwał wiadomosci głosowe wysyłane do lub przez Kaczyńskiego. Ciekawe że mieszkańcy okolic potrafili usunąć zabezpieczenia telefonu? Śledztwo w Polsce już w tej sprawie się toczyło ale zostało zawieszone.
"Jak powiedział Martyniuk, przekazane przy okazji dwa tomy akt to materiały na potrzeby polskiego śledztwa w sprawie uruchomienia telefonu Lecha Kaczyńskiego po katastrofie oraz akta przesłuchań osób, które po katastrofie weszły w posiadanie fragmentów wraku i rzeczy ofiar."
Czyli śledztwo jest na etapie wstępnym i nie wiadomo czy zostanie wznowione. Materiał skierowano do tłumaczenia, i po tej czynności będzie wiadomo, co materiał zawiera i realizacją którego wniosku o pomoc prawną jest.
Rosja przekazuje materiały i nie podaje jakiego wątku dotyczą? Tak po cząstkach, ciekawe przez ile lat?



Komentarze
Pokaż komentarze (12)