Niewiele czasu mineło jak wyśmiewano się z PiS, że porozumiewa się z SLD. WSZELKIE POROZUMIENIA Z POSTKOMUNISTAMI TRAKTOWANO JAK ZDRADE III RP.
A dziś, kiedy grozi referendalne odwołanie Hanny Gronkiewicz Waltz każdy sojusz jest dobry. Właśnie trwają targi władz SLD z PO, na jakich warunkach partia Leszka Millera zgodzi się stanąć po stronie Hanny Gronkiewicz-Waltz w referendum.
Co chce SLD
Dwa tygodnie temu SLD złożył warszawskiej PO oferte a mianowicie chce:
refundacja in vitro, z kasy biednej Warszawy,
rozwiązania problemu z dekretem Bieruta,
zmian naliczania janosikowego,
poprawy systemu edukacji,
wstrzymania likwidacji szkół,
komercjalizacji służby zdrowia,
likwidacja ZTM,
remonty zrujnowanych kamienic na Pradze-Północ,
ochrona miejsc i symboli historycznie ważnych dla lewicy czyli zaprzestanie likwidacji tabliczek nazw ulic lewicowych patronów i co najważniejsze przywrócenia pomnika Polsko-Radzieckiego Braterstwa Broni na Pradze, na ulicy Targowej.
Czy Hanna Gronkiewicz-Waltz zawrze kontrakt z wyborcami SLD?
Wszystko wskazuje, że tak wszak sama pytała Rosjan o zgode na remont pomnika Braterstwa Broni, z reszty i tak zapewne wywiąże się jak z dotychczasowych obietnic, bo co mozna zrobić przez rok z tymi sloganami? Najtrudniejsza jest dla chrześcijańskiej działaczki jaką była w czasie wyborów prezydenckich sprawa finansowania in vitro, ale co tam aby miec władze znajdzie się i kasa jak na wymiane słupków ulicznych to i na in vitro się wyskrobie. Zreszta od nowego roku planowana podwyżka biletów komunikacji miejskiej ZTM.
Sojusz liberałów z socjaldemokracją na dobrym torze. Ciekawe kto z SLD zostanie wiceprezydentem Warszawy?



Komentarze
Pokaż komentarze