" trzeba udowodnić, że to nie wystarczy, że się jest kobietą, że trzeba jeszcze mieć jakiś program i narzędzia żeby go realizować"
Czyżby znana reżyserka chciała powiedzieć, że kobieta /Kopacz/ powinna mieć program i narzędzia?
Program Premiera Kopacz przedstawiła w expose i obecnie powołała do jego realizacji narzędzia czyli "psiapsiółki". Czyżby Holland o tym nie słyszała?
Bardziej mi się wydaje, że ta niewiara w misje Kopacz to wynik tego:
...duża część posłów PO "ma poglądy bardzo zbliżone do poglądów PiS. I że to nie jest partia centrowa, tak naprawdę to jest partia prawicowa, w porównaniu z PiS jest partią taką, powiedziałabym z elementami liberalizmu, ale ten liberalizm jest bardzo okrojony, on właściwie już jest, prawie go nie ma tak naprawdę"
"jest a właściwie go nie ma" czyli co jest? Obłuda?
"W wyborach parlamentarnych można głosować nawet na partie zupełnie malutkie" - mówi Agnieszka Holland.
Szkoda, że nie wiemy na które, bo chyba nie na "Twój Ruch"?
I tak w konsekwencji kończy się wiara w liberalizm PO, który jak widać był tylko narzędziem nie kobiety a meżczyzny w osiagnięciu swoich ambicji.
Pani Agnieszko moze w "Orbanie w spodniach" jest szansa, cokolwiek miałoby to znaczyć?



Komentarze
Pokaż komentarze (1)