JK
JK
Kazimierz Demokrata-Polski Kazimierz Demokrata-Polski
313
BLOG

Czy Tusk zatęskni do Kaczyńskiego?

Kazimierz Demokrata-Polski Kazimierz Demokrata-Polski Polityka Obserwuj notkę 0

Mając w Polsce groteskową liczebnie partię, mam na myśli PO, ale cały tabun pracowników administracji z rodzinami, a takze korzystających z układów przedsiebiorców, w tym nowobogackich burżujów  z byłych aparatczyków PZPR i pokrewnych wyrosłych spod stołu "okrągłego" oraz zaprzyjaznione media, usłużnie popierające utalentowaną linię władzy, Tuskowi nieżle było w Polsce.

Jednak oskarżany wstępnie o lenistwo i nieróbstwo, potem o kłamstwa i uprawianie piarowskiej polityki pryncypał PO, którego ambicja tak usilnie dążyła do fotela prezydenckiego, że aż uniemożliwiła powstanie PO-PiS, /NO BO NIE POSĄDZAM O PLANOWANE dużo wcześniej oszukania społeczeństwa popisem/ a potem skojarzenie roli prezydenta 36 milionowego kraju, prezydenta wybieranego przez cały naród a nie przez przedstawicieli partii, z pozycją żyrandola na suficie czyli nieruchomego wyposażenia meblowego. Premier Tusk o wspaniałym dorobku, który przez siedem lat reformował Polskę, że postawił ją na pozycję zielonej wyspy niczym Irlandię, taka wałęsowską Japonię, SŁOŃCE PERU jak kabaretowo nazywano Donalda, który podniósł przez siedem lat poziom życia obywateli niebotycznie na niecałe cztery tysiace średniej pensji czyli ok tysiąca euro. NIESTETY NIE ZDOŁAŁ, przez siedem lat zreformować górnictwa, rozbudować energetyki, poprawił tylko przemysł stoczniowy za posrednictwem katarskiego bisnesu, także zrobiło się w Gdańsku i Szczecinie lużno na dokach. Dokonał jednak rzeczy dużo ważniejszej, rozwinął w Polsce europejskość, przyczynając do poprawy świadomosci tej zacofanej i zaściankowej krainy gdyz polskość to nienormalność, a europejskość to szczyt nowoczesnosci, szkoda, że nie udało się wprowadzic euro, bo byłaby pełnia dobrobytu, ale ten kryzys rozpętany przez Amerykanów nie pozwolił... ale i tak za patriotyczną polityke w interesie nowoczesnosci Tusk dostał nagrodę w postaci krzesła w Brukseli. Jest to pozycja niesamowicie korzystna dla Polski, teraz interes kraju urodzenia będzie na wysokim piedestale uwagi UE.

Prace Donald Tusk zaczął komunikatywnie, po angielsku, którego w szybkim tempie nauczył się, co w wieku 50+ to wyczyn godny szacunku. Jednak spotkał sie w PE z taką niezrozumiałą reakcją wręcz nieprzyzwoitymi kpinami ze strony reakcyjnych europosłów zgranicznych i swojskich pisiaków, takich socjalisto-faszystów jak niektórzy ze wspaniałym wychowaniem elitarnym tych kaczystów nazywają.

"Pierwsze posiedzenie Parlamentu Europejskiego, na którym Donald Tusk zaprezentował się w roli szefa Rady Europejskiej przebiegło dość burzliwo." piszą media niedoceniające roli jak może jeszcze Tusk odegrać. Marek Jurek nawiązał do „strefy euro”  pan użył sformułowania: "euro – nasza wspólna waluta" A przecież to nie jest waluta wszystkich państw UE! Zupełny brak ogłady ze strony prawicowego Jurka, bo Donald teraz bardziej ku lewicy sie pochyla. Wiadomo, Juncker.

 Andrzej Duda to już nużył zupełnie chwili, wspominając  „Polskim górnikom grozi utrata chleba i godności!” oraz "Rząd Platformy, partii, z której Tusk przyszedł do RE ogłosił plan likwidacji kopalń węgla kamiennego – podstawowego surowca w Polsce!"

"Wiem, że ten plan to nie cudowne lekarstwo. Ale jeśli ktoś zna sposób, by zwalczyć kryzys w jednej chwili, niech wstanie i go przedstawi wysoce intelektualnie stwierdził Tusk. Ważne że „euro daję Unii przewagę”  podkreslił. A ja zaznaczam- i to udowodniła malutka Litwa wstepujac w szeregi wspólnej waluty już w ostatni miniony Nowy Rok. Brawo Litwa, z całym szacunkiem, napewno Rosjanie sie przestraszą?

"Unia Europejska to najlepsza instytucja polityczna w historii" powiedział Tusk

Jak na razie, któtka ta historia, ale jaka burzliwa, och ta Grecja, nawet Tusk pożyczył jej kase. Ale to nic.

Szale przelał:" Wierzyłem w Europę w 1980 r., gdy rodziła się Solidarność. Wierzyłem w nią w 1989 r., gdy upadł mur berliński. I wierzę w nią także i dziś"

Ciekawe czy ta wiara to wiara także w dzisiejszą "Solidarność", tą górniczą, chyba nie ci związkowcy to tylko pasozyty żyjace na kasie przedsiebiorstw, czy spółek kopalnianych.

"Chcę zapytać, czy plan Junckera to uwzględni, czy będziemy widzieli takie obrazki, jak dzisiaj z Polski - płaczących ludzi, zdesperowanych, którym grozi utrata pracy?" zadaje głupie pytania Duda

 Nigel Farage, szef eurosceptycznej Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP) zachował się juz strasznie, pewnie niczym Jarosław Kaczyński na polskiej scenie"obiecywał pan, że imigranci będą wracać do Polski, tymczasem od 2004 r. Polska straciła 2 miliony ludzi. Powód: pieniądze. Pan jest tego najlepszym przykładem. Jest pan najnowszym polskim imigrantem. Miał pan 60 tys. euro rocznie, teraz ma pan 300 tys., gratuluję!"

Media określają udział Tuska w tym posiedzeniu jako chrzest Donalda. Nie wiem czy to jest pozytywne czy negatywne, ale nie ma wątpliwosci że Tusk jest katolikiem, nawet z żoną po ślubie kościelnym, także chrzest to nie jest dobre porównanie, Tak czy inaczej widać że nie będzie łatwo taka chmara europosłów, którzy coś chcą to nie to co nasi posłowie sejmowi, da się nakaz dyscypliny w głosowaniu dla PO - PSL i wszystko co Tusk chce przegłosowane,jak dziś nowa ustawa górnicza,  a ta zgraja europosłów nie do opanowania.

Będzie cieżko, tacy z Wielkiej Brytanii, to nie to co pisiaki. Palikot sprowokował, jak mało Niesioł poprawił i gadka była już nie o uchwalanej ustawie, a i jak wesoło. A tu w PE jeszcze to nieszczęście Korwin z tym swoim uwielbieniem Rosji. "Nasi wrogowie nie są w Moskwie, tylko w meczetach w Paryżu" może przeszkadzać  w temacie - "UE będzie „wspierała Kijów, także finansowo”.

O to nie to co w Polsce ? Donald Tusk jeszcze zatęskni do spokojnego i oględnego w słowach Jarosława. I pocharatać w gałe można było.I ta wspaniała lekarka Ewa Kopacz ze łzami w oczach żegnała. I te „Dezyderaty”.w prezencie od Kiepskiego. Tu w Polsce to była pozycja, premier nie musiał się trudzić.  Trudno, jednak czas zrobił swoje. Musiał, choć do końca się zastanawiał.

 „Takie było moje marzenie, żeby zejść ze sceny niepokonanym” powiedział Donald Tusk na pożegnanie, zapewne nie do końca wiedząc co go w tej Brukseli oprócz kasy jeszcze czeka?


Nie należy zapominać że jest jeszcze Graś, będzie napewno bardzo użyteczny w tzw. „robieniu polityki”, tylko trzeba trochę czasu. Graś pomoże. Przypilnuje wszystkiego.

 

 

interesuje sie polityką, historią, literaturą, turystyką, filmem, fotografiką; kocham demokrację i prawde nieznosze obłudy fałszu i piaru

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka