Wyglada na to że Kopacz uważa się za decydenta w sprawach zagranicznych. Zgodnie z konstytucją obowiązuje współpraca z Prezydentem, ale ta najmadrzejsza nastawiona jest na konflikt. Cóż szkodziło aby psiapsiółka pojechała do Dudy. Korona z głowyby jej spadła. PO pokazuje bezczelnosć swojej premiery, której obce jest postepowanie ugodowe i porozumienie. Konfliktować i dzielić. A może PO śni sie dyktatura?
Zachowanie Kopacz klasyfikuje ja do dymisji. Obrzydliwe postępowanie nie majace nic wspólnego z ineresem Polski.
"Otoczenie pana prezydenta chyba nie do końca jest merytorycznie przygotowane. To nie tylko pani Teresa Piotrowska, która jest szefem MSW, uczestniczyła w negocjacjach. To jest cały mechanizm… U nas w partii, w rządzie polega to na podejmowaniu decyzji po wielogodzinnych dyskusjach, negocjacjach
— mówiła dalej Kopacz, twierdząc że decyzje nie zapadają jednoosobowo, jak mogłoby to – jej zdaniem – mieć miejsce w partii, która chce przejąć władzę"
Rozumiem, że Piotrowska nie ma nic do gadania decyzje podejmuje Kopacz.



Komentarze
Pokaż komentarze (3)