Do jesieni już nie daleko, wybory we Francji będą wybitnie ciekawe. Fillon z powodu swojej żony zmarniał Hollande - upadek, Le Pen na czele. Liberalna demokracja liczy na nieznajomego. Czekamy na VI Republikę - mówią znajomi z Paryża mający dość rządu socjalistów.
A Le Pen zapowiada wyjście ze strefy euro i podważa pozycje Niemiec w UE. Francuzi chcą zmian i to znaczących.



Komentarze
Pokaż komentarze