Ta myśl nasuneła mi się po tym jak zobaczyłem w TVN24 reprezentatów Maroka i Korei Południowej zachwalających swoje kandydatury przed wejściem do budynku gdzie ma rozstrzygać się los organizacji EXPO 2012. Gdy chodziło o dowalenie Kaczyńskim (apropo prezydent też mógł wykorzystać okazję i pojechać do Paryża a nie wysyłać sekretarza) Platforma potrafiła zwieźć do Warszawy tysiące ludzi do protestu. Do zareklamowania się z EXPO już widać tysiące się nie znalazły.
Najdziweniejsze jednak były tłumaczenia naszych polityków. Wszyscy nie mieli czasu. Może gdyby expose było krótsze to byłby czas na przelot do Paryża i zamienienie obietnic CUDU na CUD wygranej albo chociaż zwiększenie szans na tą wygraną.



Komentarze
Pokaż komentarze