Już dziś pierwszy w tym roku sprawdzian polskiej kadry w meczu towarzyskim. Tym razem Polacy zagrają z Mołdawią, czyli z rywalem z nie najwyższej półki, ale w obliczu zimy każdy sparing się przyda.
I to na tyle, jeżeli chodzi o ogólne informacje albowiem to, co tyczy się Śląska a raczej graczów pochodzących z naszego regionu, bo przecież jest to blok o Śląsku. Bo o ile Sobiech czy przymierzany do kadry Brzyski mogą być sami sobie winni, że przeszli do Polonii Warszawa i nie grają w kadrze o tyle Sadlok za to powinien „podziękować” działaczom Ruchu. Sam zawodnik, bowiem nie chciał odchodzić z Ruchu, w którym był wiodącą postacią i dzięki któremu grał w kadrze a przede wszystkim rozwijał się na bieżąco. Dzisiaj dzięki „wojażom” Pana Wojciechowskiego cofa się już na samym początku w rozwoju. Każdy brak Sadloka na kadrze to poważne osłabienie dla naszej reprezentacji a także bark możliwości rozwoju dla niego. Jak potem mamy mieć utalentowaną młodzież jak jednego z najlepszych młodych zawodników, czyli Sadloka od razu na starcie dyskwalifikują czynniki po za boiskowe niezależne od niego.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)