mona mona
575
BLOG

Halo, "czerwoni" - to do Was.

mona mona Polityka Obserwuj notkę 12

Drodzy osobnicy z czerwonym podniebieniem - oraz wy wszyscy, którzy postawiliście na SLD niejako "przed chwilą", uciekając z tonącej Platformy - dajcie sobie siana!

Nie wierzcie Millerowi - z prostego powodu - jest kłamcą. I jest to już truizm.

Po pierwsze - mam na myśli dzisiejsze oświadczenie Millera, komentarz na temat dzisiejszego umorzenia śledztwa w sprawie winnych zaniedbań w sprawie katastrofy.  Prokuratura twierdzi, co twierdzić musi, póki co: "winnych nie było". Głupio, ale co ma robić "niezależna" prokuratura?

Ale Wasz  Miller posuwa się znacznie dalej: "winni zginęli w katastrofie".

Nie jest to wyłącznie  gadanina ćwoka, wciąż podlizującego się Platformie, choć czyni pewne wygiby, aby to  wrażenie było mgliste.

Miller był premierem - i świetnie wie, że w żaden sposób nie da się wrobić w tę sprawę kancelarii poległego Prezydenta, której kompetencje polegały na przekazaniu Arabskiemu listy pasażerów. Howgh. Reszta roboty - zadbanie o ilość i jakość samolotów, "rozsadzenie" ludzi, w tym - 6. NATO-wskich generałów,  którzy oczywiście nie powinnni lecieć razem - jest sprawą ludzi premiera.  Przerabialiśmy to setki razy,  nie warto zaczynać od początku.

Jeśli Miller wie, co wie - mówi rzeczy straszne.

A przecież tę wiedzę ma!

Miller nie ma żadnego osobistego interesu, aby płaszczyć się przed Tuskiem. Jest zbyt cwanym wygą, żeby nie wiedzieć - nie takie partie jak SLD Tusk wyrychtował tak, że w końcu wysłał  wszechmocną UD ... na małą kanapkę - choć go przygarnęła do serca, kiedy sromotnie przegrał wybory KL-D.
 
Więc - po drugie:

Są oczywiście granice obłudy, czy nawet - granice śmieszności, poza które nawet politycy boją się wyjść.


Miller, będąc premierem, przekroczył granice obłudy, ochoczo  podpisując się pod zooliberalną gadaniną o "niewidzialnej ręce rynku", etc. Obiecywał wszak, że za jego rządów nie będzie ludzi grzebiących w śmietnikach, ale szybko zapomniał, co obiecywał, mając pełną twarz odwiecznych haseł. Przed wyborami, oczywiście.
Pomijam już jego paskudne kontakty z Michnikiem i jego michnikofonem.

Po przegranych wyborach obsobaczył go za to lewicowy "Przegląd", wypominając "kompleks niskiego urodzenia", podlizywanie się Platformie i wszelkie grzechy zaniechania.  Najkrócej - Miller najzwyczajniej olał swoich wyborców, za co ci odwdzięczyli mu się przy urnach. Przekroczył także granice śmieszności...

No, jeden smaczek: artykuł z "Przelądu" pod wyrazistym tytułem "SLD-owski kompleks kundla" - po przegranych wyborach.

http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/sld-owski-kompleks-kundla

"Dlaczego więc SLD w tak głupi sposób oddał pojedynek z PO walkowerem? Dlatego, że jest zauroczony pozornymi wartościami tej formacji. Jak niedoświadczony młodzian, który zakochał się w szpetnej, zepsutej, nieszczerej, głupiej i podstarzałej panience, nie jest w stanie przejrzeć na oczy za sprawą czaru własnych uczuć i zamętu w głowie. SLD aspiruje do dobrego towarzystwa, a PO jest dlań - bez względu na to jak niepojętym i wręcz komicznym wydać się to może tym obserwatorom sceny politycznej, którzy nie utracili umiejętności realnego patrzenia na świat - wyznacznikiem dobrego smaku, modelem politycznego wyrobienia i ideałem medialnego seksapilu."

Ludzie, myślcie - jak wciąż nawołuje Eska!  To naprawdę nie boli!

Kiedyś można było "zrozumieć, jeśli nie - wybaczyć": ten gość pełnił tak ważną funkcję, zarówno w partii jak w państwie, że mogło mu się zdawać, iż któregoś pieknego dnia dostanie zaproszenie na Kreml, czy choćby na Krym - i zapadnie tam na ciężką grypę, po czym - jak  Bierut - wróci tu w sosnowej jesionce. Co nie musiało wcale zależeć od jego poczynań, tylko od zwykłego, moskiewskiego kaprysu. Choćby - zmiany planów.

 
Ale dziś? Czemu tańczy na grobach? Czemu pluje na zmarłych?

No, cóż - chyba już tak ma.  Jak mniemam - pełne porty strachu, którego się już nie pozbędzie.









 

mona
O mnie mona

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (12)

Inne tematy w dziale Polityka