61 obserwujących
324 notki
757k odsłon
886 odsłon

Nie boję się cenzury

Wykop Skomentuj6

My wolnościowcy ostrzegaliśmy przed postępującą tyranią jednak dotychczas przeciętny człowiek nie odczuwał jej aż tak bardzo. W rezultacie wychodziliśmy często na przewrażliwionych lub jak to ktoś w komentarzach pod jedną z moich notek określił "skrajnych zwolenników wolności". Cokolwiek miałoby to oznaczać to jednak nie da się ukryć, że ciemny lud dostaje już nie tylko po kieszeni (patrz benzyna po 6 zł), ale również nie będzie niedługo mógł wykrzyczeć co mu tam na wątrobie leży. SOPA, PIPA, a teraz ACTA czyli rozpoczyna się jedna z ostatnich faz zakleszczania obroży nałożonej przez obecny system. Dlaczego akurat teraz oraz skąd te wszystkie nerwowe ruchy establishmentu?

Ano ziemia pali im się pod nogami. Kłamstwa, malwersacje i zdychająca gospodarka dają się we znaki. Barack Obama już nawet nie udaje. Przepchnął nowe przepisy według których obywatela amerykańskiego będzie można przetrzymywać w odosobnieniu bez sądu tak długo jak to tylko się władzy podoba. Jeśli to nie jest tyrania to co to jest? Jednak do szczęścia brakuje już właściwie tylko wprowadzenia cenzury. Kłania się więc SOPA, PIPA, i ACTA. Oczywiście pod szyldem walki z piractwem. Jednak tym razem w przeciwieństwie do kastrowania pedofilów lud wyczuł co się święci. Wie doskonale, że Internet to ostatnia oaza wolności i jej odebranie będzie oznaczało koniec świata jaki znamy. Gdy już odbierze nam się wolność słowa to postępowcy dość szybko rozpoczną ostateczną rozprawę z opozycją. Nie ukrywajmy, że nie wiemy z kim mamy do czynienia. Ot wypowiedź sprzed kilku dni:

‎"Jeżeli większość obywateli będzie (22 stycznia, 2012) głosowała przeciwko członkostwu w UE rząd gotów jest zorganizować kolejne referendum w tej sprawie w terminie za sześć miesięcy do 1 roku” ~Minister spraw zagranicznych Chorwacji Vesna Pušić

Po raz kolejny pytam: Jeśli to nie jest tyrania to co to jest? demokracja? Musimy zło nazwać złem i rozpocząć przeciw takim zjawiskom walkę. Musimy, bo inaczej nie wybaczą nam tego nasze dzieci. W przyszłości (mam nadzieje niedalekiej) ktoś dogrzebie się do naszych tekstów. Wtedy zobaczy, że nie wszyscy dali się zwieść. Przyszłe pokolenia będą uczyć się w szkołach o grupce wolnościowców, o ludziach którzy pomimo oszczerstw oraz kampanii nienawiści sprzeciwiali się tyranii. Nie bali się pisać, mówić oraz działać. Z tym działaniem to jest u nas kłopot jednak trudne czasy rodzą bohaterów. Walkę z reżimem toczy się na różnych frontach. Od niedawna dużo mówi się o "hakerach" którzy chcą wysłać własne satelity w przestrzeń kosmiczną, aby korzystać z sieci bez kontroli rządów. Popieram i podziwiam tych ludzi. Jeśli im się uda to niewątpliwie znajdą swoje miejsce w historii jako bohaterzy. Być może w wolnym świecie będziemy im kiedyś stawiać pomniki.

Czy cenzura zostanie wprowadzona? Tak. Siły ciemności nie dadzą za wygraną. Jeśli nie w takiej formie to w innej, jeśli nie dziś to jutro. Jednak zbyt dużo ludzi widzi już, że tego typu działania to desperacka próba uratowania upadającego systemu. Siła oddziaływania mediów głównego nurtu słabnie i dzieje się tak właśnie dzięki wolnej sieci. Dlatego nie obawiam się cenzury aż tak bardzo. Komuniści nie zdołali powstrzymać drugiego obiegu, a właściwie to dzięki braku swobodnej dyskusji system upadł szybciej. A więc wbrew pozorom obecne zapędy cenzorskie mogą nam właściwie pomóc otwierając oczy niedowiarkom oraz zmotywować innych do cięższej pracy, do stawiania oporu, do działania na rzecz wolności. 

"Bunt przeciwko tyranii to posłuszeństwo Bogu"~Thomas Jefferson

 

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale