Morfej Morfej
733
BLOG

Za każdym razem

Morfej Morfej Polityka Obserwuj notkę 46
Za każdym razem, kiedy będą mi Państwo opowiadać o „ wielkim rosyjskim balecie”, opowiem historię młodej nauczycielki z miasta Browary, wielokrotnie gwałconej na oczach rodziców, a następnie porwanej przez rosyjskich demonów.

Za każdym razem, kiedy będą mi Państwo opowiadać o „ wielkim rosyjskim balecie”, opowiem historię młodej nauczycielki z miasta Browary, wielokrotnie gwałconej na oczach rodziców, a następnie porwanej przez rosyjskich demonów. O dziesiątkach, może setkach zgwałconych ukraińskich kobietach, często na oczach u własnych dzieci. O 15-16-letnich dziewczętach z Borodianki, które doznały straszliwej przemocy ze strony kadyrowców. O ciałach pięciu zgwałconych młodych dziewczątach, zabitych i pozostawionych tuż przy drodze. O tym podłym "będziemy pier***ć chachłuszki" w przechwyconych rozmowach. Oto, co powiem Państwu w odpowiedzi na temat prześladowań „wielkiego rosyjskiego baletu” .

Za każdym razem, kiedy będą mi Państwo opowiadać o „ wielkich rosyjskich kompozytorach”, opowiem historię dziewczynki, która razem ze swoim małym bratem przebywały wraz z umierającą matką w piwnicy w Mariupolu. A potem ze zwłokami martwej matki dzieci zostały zmuszone do dalszego ukrywania się w piwnicy przed ostrzałem. O chłopcu z Hostomla, na oczach którego rosyjscy żołnierze zastrzelili jego ojca, a potem chcieli zabić syna, ale on przeżył. O dziewczynce, która została postrzelona prosto w twarz. O dzieciaku, który uciekał z babcią w łodzi, babcia utonęła, chłopca od prawie miesiąca nie można znaleźć. Oto, co powiem Państwu w odpowiedzi na temat prześladowań wielkich rosyjskich kompozytów.

Za każdym razem, kiedy będą mi Państwo opowiadać o „ wielkim rosyjskim malarstwie”, opowiem historię o pokojowych Ukraińcach postrzelonych w plecy niedaleko od miasteczka Makarow, a przed rozstrzelaniem związano im ręce. O setkach zwłok na ulicach Buczy, Irpienia, Hostomla. O masowych grobach na podwórkach dzielnic mieszkalnych. Masowe groby ludności cywilnej we wcześniej przytulnych i bezpiecznych miastach. Masowe groby w XXI wieku. Oto, co powiem Państwu w odpowiedzi na temat prześladowań wielkiego rosyjskiego malarstwa.

Za każdym razem, kiedy będą mi Państwo opowiadać o „ wielkim rosyjskim teatrze”, opowiem historię kobiety z okolic miasta Browary, z domu której rosyjscy szabrownicy przed wycofaniem zdejmowali dachówkę. O czołgach i BTRach "drugiego wojska świata", załadowanych po brzegi zrabowanym z ukraińskich domów. Skradzione komórki, tablety, telewizory, pralki, dywany, biżuteria, butelki alkoholu, patelnie, ubrania, zabawki, buty – wszystko, co stało się na drodze tym draniom. O tym, jak po dotarciu na Białoruś wysyłali to do swoich rodzin z Rosji. O tym, jak handlowali skradzionym na białoruskich targach. Oto, co powiem Państwu w odpowiedzi na temat prześladowań wielkiego rosyjskiego teatru.

Za każdym razem, kiedy będą mi Państwo opowiadać o „ wielkim rosyjskim kinie”, opowiem historię o brutalnie zastrzelonych koniach w stajniach niedaleko Kijowa. O głodnych i spragnionych zwierzętach w zoo w Jasnogorodce. O skórze młodego jelenia spalonego po wybuchu. Teraz największe barbarzyństwo... O zabitym i zjedzonym przez rosyjskich najeźdźców psie rasy alabai. Tak, właśnie alabai. Tak, psie. Tak, zjedzonym. Oto, co powiem Państwu w odpowiedzi na temat prześladowań wielkiego rosyjskiego kina.

Za każdym razem, kiedy będą mi Państwo opowiadać o „ wielkiej rosyjskiej literaturze” , opowiem historię o dziesiątkach przechwyconych rozmów między rosyjskimi żołnierzami a ich matkami i żonami. Rozmów, w których nie ma nic poza pier***mi. Rozmów, w których żony zamawiają, co należy kraść w ukraińskich domach. Rozmów, w których matki śmieją się, gdy ich synowie opowiadają, jak ich koledzy gwałcą chachłuszki. A jeśli wszystkie wulgaryzmy zostaną wyrzucone z tych rozmów, zostaną tylko "Cześć" i "Do widzenia". Oto, co powiem Państwu w odpowiedzi na temat prześladowań wielkiej rosyjskiej literatury.

Nie ma już żadnej wielkiej rosyjskiej kultury, literatury, kina, malarstwa, teatru i baletu. Jest tylko kraj szabrowników, gwałcicieli i morderców. Dzikich ludzi, dla których nie ma miejsca w cywilizowanym świecie!

Natomiast uciemiężeni świeżo upieczeni rosyjscy dysydenci w przytulnych apartamentach Berlina, Londynu, Larnaki, Mediolanu, Tbilisi, Astany, Wiednia i innych tymczasowych schronieniach niech podążają drogą rosyjskiego statku, dumnie niosąc w rękach wielką rosyjską kulturę!

#OlenaPshenychna

Ps. Jeśli potrafią Państwo przetłumaczyć i rozpowszechniać we wszystkich dostępnych językach, proszę zrobić to. I lepiej jest kopiować, ponieważ może to być zbanowane. Rosjanie lubią mocno się obrażać, ale nie zbanują wszystkich.

Morfej
O mnie Morfej

Ukraina, Rosja,

Nowości od blogera

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka