I na koniec, quarto, niezależnie od przesłania o... hmmm... odmienności seksualnej lub jego braku, Teletubisie są serialem ogłupiającym. Dostosowanym, jakoby, do zdolności poznawczych, dzieci w wieku od roku do czterech lat. Dostosowanym, a więc nie prowokującym do rozwoju, a w przypadku dzieci starszych - wręcz ten rozwój hamującym.
A co tam jeszcze w cieniu torebki Tinky'ego Winky'ego (cholera, przy okazji nauczyłem się danych personalnych tego drania na pamięć) wydarzyło się w kraju w ciągu ostatnich dwóch tygodni?*
Wiadomość mocno przebrzmiała, acz istotna. Policja ujęła groźnych bandytów, zajmujących się złowrogim procederem hobbystycznego tłumaczenia napisów do filmów. Wszyscy uczciwi ludzie odetchnęli z ulgą - wiadomo, jak się taki z napisem zaczai w ciemnym zaułku, to nie ma żartów. A tak bardziej serio... ktoś mógłby podsunąć specom od PR PiS-u pomysł zmiany nieżyciowego, XX-wiecznego prawa autorskiego... sukces wyborczy gwarantowany!
Wybory na Podlasiu wygrał PiS. Przed wyborami zapowiadano je jako przełomowe. Po wygranej partii rządzącej okazały się nieważne. Czyli - standard.
Odznaczenia "Gloria Artis" dostali Papcio Chmiel, Janusz Christa i Tadeusz Baranowski. Zapewne jest to przejaw pełzającego faszyzmu, tylko jak to uzasadnić?
Lekarze strajkują, minister zaś bezczelnie twierdzi publicznie, że został potraktowany jak zwykły "pacjent X".
Co do lekarzy, mam uczucia mieszane. Z jednej strony - mają rację, faktycznie zarabiają za mało i warunki pracy mają opłakane, na czym cierpią i oni, i ich pacjenci. Z drugiej - czemu tak żałośnie mało jest lekarzy uczciwych? Czemu reprezentują ich karierowicze, zmieniający walkę o swe prawa w walkę polityczną? Czemu środowisko lekarskie przeżera korupcja? Jak dawać więcej pieniędzy na zmarnowanie - bo z dużym prawdopodobieństwem nie trafią one właśnie do tych uczciwych?
Co do Zbigniewa Religi, przy jego stanie zdrowia daruję sobie moje tradycyjne "musi odejść". Nie mam też nic przeciw specjalnemu traktowaniu ministra zdrowia - w końcu, nie oszukujmy się, jest on osobą ważniejszą i cenniejszą niż przeciętny obywatel. Kiedy jednak ów minister zdrowia, wbrew oczywistym faktom, twierdzi w wywiadzie, że to specjalne traktowanie, z błyskawiczną diagnozą i ekspresowym terminem operacji, jest jakoby normą w przypadku wszystkich pacjentów - to po prostu trafia mnie szlag. Nierówność - zgoda, ale łgarstw nie znoszę.
Mordercy z "Wujka" skazani. Napiszę to po raz kolejny, ale trudno. Czemu musieliśmy na tę chwilę czekać 18 lat? Sprawiedliwość musiała dojrzeć? A fakt, boć to teraz faszyzm...
CBA złapało anestezjologa ze szpitala MSWiA, niejakiego Piotra O., współpracownika niesławnego doktora Mirosława G., na nielegalnej aborcji. Odżywają stare dyskusje o państwie policyjnym i podobnych idiotyzmach, a mnie zastanawia coś całkiem innego. Niedoszła matka była Irlandką... czemu w Irlandii restrykcyjne prawo antyaborcyjne nie jest przejawem faszyzmu? I, co może jeszcze istotniejsze, dlaczego owa kobieta nie znalazła u siebie miejscowego doktora O.?
Partia z "platformą" i "obywatelem" w nazwie znów udaje, że ma program i potrafiłaby rządzić. Lider partii onej, wieszcząc sojusz PiS i SLD wyraźnie jednak rozwiewa złudzenia, że chodzi tu o coś więcej, niźli tylko tzw. "jaja". Aleksander "Chlałem Jak Świnia W Charkowie" Kwaśniewski miota się po chwiejnej scence politycznej w oczekiwaniu na prokuratora. Odnotowuję te zdarzenia, gwoli kronikarskiej ścisłości, choć, prawdę powiedziawszy, there's nothing to e-mail home about, jak powiadają mieszkańcy Albionu.
* Długa przerwa w pisaniu pozwala odsiać te zdarzenia, które po czasie okazały się nieistotne. Cóż za komfort! Jednakże postaram się już nie robić przerw aż tak długaśnych.




Komentarze
Pokaż komentarze (1)