W tom bezpticzu i żopy nietu.
Łabendź nie wielbłąd, ale niech pije za swoje.
11 obserwujących
226 notek
64k odsłony
48 odsłon

Patrzący na palec, albo przygoda Papieża z nami.

Wykop Skomentuj
Oni myśleli, że już na okopach
Historii - nogą tratują po chłopach:
I że jednego zabrakło szlachcica
W Ojczyźnie całéj...!

Amarantowa że zdmuchniona świéca;
Że nie zostało nic... tylko lewica.
A wiatr od Azji tętni i pośwista:
"Gdzież ideały?"

Ale Sybilla dziejów jest przeczysta - 
Duch niepoprawny wciąż Idealista,
Więc dość mu nieraz jednego człowieka,
Co prawd nie kryje.

 I wybrał Ciebie on - od wieków-wieka
Słynny Sariuszu!... Ciebie, bez korony
Królującego, nazwał duch: miliony...

Nie ja to wymyśliłem, tymi słowami Norwida skomentował decyzję tamtego konklawe Andrzej Dziubek, góral, który jako kompletny dzieciak przez zieloną granicę uciekał z czerwonego raju.

I tak właśnie było, komunizm, traktowany jako dziejowa konieczność, jako wiodąca filozofia, okazał się w ciągu kilku lat, dla całego świata, tylko krwawym zabobonem którym był od samego początku.
Cały świat patrzył, jak klasa robotnicza, upominając się o prawa ludu pracującego, powiesiła na bramie krzyż Chrystusa i portret rzymskiego papieża. Jak obywatele ludowej demokracji stoją cierpliwie w kolejkach do spowiedzi. Dwanaście lat po "paryskiej rewolucji" spasionych mieszczuchów zapatrzonych w "Przewodniczącego Mao". Kilka lat po "latach ołowiu", kiedy o kilkaset metrów od bram Watykanu chłopcy z dobrych rodzin podrywali panienki na przynależność do "Czerwonych Brygad".

I mieliśmy "królującego bez korony". I słuchaliśmy: "otwórzcie drzwi Chrystusowi!" "musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali!" "każdy ma swoje Westerplatte i tego swojego Westerplatte nie może oddać!

Słuchaliśmy. Do 1991 roku. Pierwsza wizyta w wolnej Polsce, której nie spodziewał się dziesięć lat wcześniej nikt. Dziesięć prostych recept na czas odbudowy państwa. Dziesięć przykazań.
I jeden wielki wrzask sprzeciwu. Zupełnie jak tamci, nakarmieni manną, która sama spadała na głowy, byle tylko schylić się i podnieść z ziemi - sprzykrzył się nam ten pokarm mizerny.

A potem Trzecia Rzeczpospolita. Nieszczęsny, dostaniesz czego chciałeś.

Biała sutanna, pistolet w podłodze, kremówki. Do Milówki wróć. Gdy mędrzec wskazuje księżyc, głupcy patrzą na palec.
Tylko we własnym domu może być prorok tak lekceważony.



# Bhagawadgita, Bhagawadgita

Wykop Skomentuj
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Społeczeństwo